W Polsce udział leasingu konsumenckiego w transakcjach na rynku ruchomości wynosi zaledwie 1 proc. W Europie w 2009 r. było to 17 proc.
Liderem europejskiego rynku leasingu konsumenckiego jest Wielka Brytania (42 proc. rynku). Pozostałe miejsca w czołówce zajmują Niemcy (21 proc.), Francja (10 proc.) i Szwajcaria (9 proc.). W krajach Europy Środkowej i Wschodniej w 2009 r. co piątą umowę leasingu ruchomości zawierano z osobą fizyczną.
Leasing kontra kredyt
Leasing konsumencki to usługa przeznaczona dla klientów indywidualnych, nie prowadzących działalności gospodarczej. Dotychczas byli to najczęściej ludzie młodzi, z większych aglomeracji, aktywni, którzy nabywali w ten sposób auta rodzinne. Dziś może to być każdy poszukujący alternatywy dla kredytu bankowego.
— Transakcja leasingowa od kredytowej różni się tym, że leasingodawca nie tylko zapewnia finansowanie, pozyskując środki zazwyczaj z tych samych źródeł co banki, a zatem po zbliżonych kosztach, ale także nabywa wskazany przez konsumenta przedmiot. To sprawia, że firma leasingowa staje się dla producentów dóbr konsumpcyjnych i dostawców usług związanych z ich użytkowaniem (ubezpieczenie, serwis gwarancyjny, pogwarancyjny itp.) istotnym klientem — wyjaśnia Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.
Za i przeciw
W październiku 2010 r. firma CBM Indicator przeprowadziła badanie marketingowe rynku, które potwierdziło zainteresowanie konsumentów usługą leasingu. Ankietowani poproszeni o wskazanie najkorzystniejszej, ich zdaniem, formy finansowania w 40,3 proc. wskazali leasing, w 33,8 proc. — kredyt, a w 25 proc. — pożyczkę. Zapytani o mocne strony leasingu wymienili poza tym, że mogą dokonać zakupu bez konieczności posiadania 100 proc. gotówki. Na kolejnych miejscach wskazali: niższe koszty zakupu, ubezpieczenia, mniejszą liczbę formalności i uproszczoną procedurę w porównaniu do innych form finansowania.
— Klient decydujący się na taką formę finansowania auta może podpisać umowę po okazaniu tylko dwóch dokumentów tożsamości i wpłacie już od 10 proc. wartości samochodu — mówi Konrad Karpowicz, dyrektor handlowy Masterlease.
Ponad połowa ankietowanych (56 proc.) jako główną wadę leasingu wymieniła, że nie jest się właścicielem przedmiotu, 43 proc., obawia się, że można utracić przedmiot w przypadku zaprzestania płatności rat leasingowych, a 41 proc., że mogą wystąpić problemy w przypadku utraty bądź uszkodzenia przedmiotu leasingu.
— Paradoksalnie, wszystkie przytoczone tu wady leasingu są punktem wyjścia dla najważniejszych korzyści z niego. Firma leasingowa nabywa przedmiot i zachowuje przez cały okres umowy prawo własności do niego, co pozwala zwiększyć dostępność finansowania także dla tych konsumentów, którzy dotychczas nie mieli odpowiedniej zdolności kredytowej, i obniżyć ponoszone przez konsumenta koszty. Badania te potwierdziły, że jedna trzecia konsumentów zainteresowana jest ofertą, która nie będzie przewidywać przeniesienia prawa własności pod koniec umowy — mówi Andrzej Sugajski.
Dzięki takiemu rozwiązaniu konsument nie jest zobowiązany do spłaty 100 proc. wartości przedmiotu, a jedynie tej części, która wpłynęła na obniżenie jego wartości w czasie użytkowania. Po zakończeniu umowy i zwrocie przedmiotu leasingu konsument mógłby skorzystać z nowej oferty na podobnych warunkach. Co więcej, klient nie musi się troszczyć o sprzedaż samochodu. Jeśli natomiast nie jest zainteresowany jego wykupieniem, zwrócony pojazd może trafić do obiegu w ramach kolejnej umowy leasingu już przy niższych opłatach.
