Lektury
Walka z piratami
Według szacunków, w 1991 roku około 95 proc. kupowanych w Polsce nagrań muzycznych — przede wszystkim kaset — stanowiły nagrania pirackie, a wartość kupionych legalnie nie przekraczała 14 mln dolarów. W 1996 roku po raz pierwszy, dzięki rozwojowi ekonomicznemu, poprawie przepisów i skuteczniejszym działaniom policji, udział nagrań pirackich skurczył się do 15 proc. Stawiało to Polskę obok takich krajów jak Włochy, które mają podobny odsetek, czy Grecji, gdzie nagrania pirackie stanowią 25 proc. ogółu sprzedanych płyt. Wartość rynku legalnego wzrosła wtedy w Polsce niemal dziesięciokrotnie i osiągnęła 134 mln dolarów. Było to spowodowane także tym, że dobiegała schyłku epoka kaset. Do Polski weszły filie wielkich wytwórni płytowych i polscy konsumenci zaczęli przestawiać się na płyty kompaktowe, a piraci nadal zarzucali rynek kasetami, produkowanymi przede wszystkim w Bułgarii i Czechach. Przestawienie się na płyty zabrało im trochę czasu, ale mieli już rynek dobrze przygotowany przez takie wytwórnie, jak EMI-Pomaton czy Warner Music Poland. W ubiegłym roku udział piratów wzrósł do 45 proc., w tym roku nieco zmalał do 35 proc., a wartość rynku legalnego ocenia się na 175 mln euro. Jest więc postęp, ale nie można spocząć na laurach, bo polski rynek jest ciągle zalewany bardzo tanimi, pirackimi płytami (tłoczonymi na Ukrainie), ponieważ granica jest wciąż nieszczelna.
„Decydent”
Kłopoty z Visą
Problemy, jakie mają punkty handlowo-usługowe z akceptacją kart płatniczych, spowodowane są awariami na łączach należących do firmy Visa International. Ponad połowa kart płatniczych, którymi posługują się klienci detaliczni w Polsce, wydawana jest ze znakiem tego systemu. Od kilku tygodni, najczęściej w weekendy, nie można swobodnie się posługiwać kartami płatniczymi. Liczne transakcje nie doszły do skutku, zdarzało się, że w supermarketach przez kilka godzin nie akceptowano kart płatniczych. Niektóre z tych zakłóceń spowodowane były problemami największego centrum rozliczeniowego PolCard, posiadającego około 70 proc. rynku. Ostatnia awaria spowodowana była problemami, które pojawiły się na łączach należących do firmy Visa. Oficjalnie wiadomo, że winne są łącza pomiędzy PolCardem a Visą. Pracownicy Visa kontrolują i testują połączenia tak, aby wyeliminować podobne zdarzenia w przyszłości. Visa International poinformowała, że „firma jest świadoma występujących przejściowo problemów na łączach telekomunikacyjnych, które mogą utrudniać w ostatnim czasie akceptację kart w niektórych punktach w Polsce. Trwają intensywne prace z operatorami sieci nad najszybszym rozwiązaniem problemu”.
Pracownicy dużych sklepów informowali, że najwięcej kłopotów mają z akceptacją kart emitowanych przez PKO BP.
„Rzeczpospolita”