Czytasz dzięki

Liczba gmachów się nie zmniejszy

Sierpniowa kanikuła przebiega na pewno inaczej niż w poprzednich latach, przede wszystkim z powodu nieustępowania epidemii COVID-19.

Po zaprzysiężeniu prezydenta na kolejną kadencję naturalnie opadła gorączka polityczna, podtrzymywana tylko kolorami tęczy. Ale rządzący obóz tzw. dobrej zmiany sam sobie zafundował niespokojne wakacje z zupełnie innego powodu. Oto najwyższy władca Jarosław Kaczyński zapowiedział nieuchronną rekonstrukcję rządu, do której ma dojść jesienią. Taka wieść zawsze wywołuje naturalny popłoch w szerokich kręgach utrzymywanej przez budżet administracji, ale tym razem wręcz powiało grozą — miałaby się istotnie zmniejszyć liczba ministerstw. Obecny gabinet Mateusza Morawieckiego składa się, wliczając samego premiera, z 24 konstytucyjnych członków, przy czym ministerstw z tabliczkami na gmachach jest 20. Ta ostatnia liczba w wariancie skrajnym mogłaby spaść do zaledwie… 12, co jednak nie wiązałoby się wprost z wielkością zaprzysiężonej Rady Ministrów — liczba jej członków bez teki mogłaby wzrosnąć z obecnych 3 do np. 11 i wtedy bilans wyszedłby na zero…

Artykuł dostępny dla subskrybentów i zarejestrowanych użytkowników
REJESTRACJA
SUBSKRYBUJ PB

Chcesz przeczytać ten artykuł? Zarejestruj się!

lub dołącz przez:
Google
Twitter
LinkedIn
Masz już konto? Zaloguj się
PB online

Rejestrując się, otrzymasz limitowany dostęp do ograniczonej puli artykułów publikowanych w serwisie pb.pl. W ramach usługi będziemy mogli przesyłać Ci newslettery przygotowane przez redakcję "Pulsu Biznesu". Zawsze możesz zrezygnować z usługi poprzez usunięcie swojego konta z serwisu. Możesz to zrobić wysyłając e-mail na adres prenumerata@pb.pl.

Jeżeli chcesz uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów, zostań naszym subskrybentem.

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj.