LiveCommerce, jako nowy trend w digital marketingu

Krzysztof Nowicki, Live.Market
opublikowano: 23-02-2021, 13:11

Czy LiveCommerce to nowa rewolucja w Retailu? Jakie są powody tak ogromnej popularności livestreamingu sprzedażowego w Azji? Poznaj mechanizmy psychologiczne stojące za 3-krotnym wzrostem ilości korzystających z tej formy zakupu w Chinach w ciągu roku.

Livestreaming w e-commerce został zapoczątkowany w 2014 w Chinach przez e-commerce modowy Mogujie, a w ślad za nim poszedł serwis Taobao należący do koncernu Alibaba. Obecnie w tym kraju jest już ponad 100 aplikacji typu live shopping. Każda z nich ma trochę inny rodowód, grupę docelową i funkcje. Łączy je niewątpliwie przystępność zarówno dla konsumentów jak i sprzedawców. Poprzez transmisje sprzedażowe swoje towary może oferować każdy – handlarka na targu warzywnym jak i rolnik w sadzie czy też pracownik salonu Masserati.

Krzysztof Nowicki
Krzysztof Nowicki
Współzałożyciel Live.Market

Najgłośniejsza była sprzedaż rakiety za 5,6 miliona dolarów, ale bardziej namacalne są wyniki sprzedaży marek luksusowych czy też wielkich korporacji FMCG. Lorea’l sprzedał w jeden dzień tylko produktów podczas live’a ile sprzedaje w całych Chinach w ciągu miesiąca. Oczywiście pandemia Covid-19 spotęgowała to zjawisko, a Chiny to kraj w którym 52,1% całej sprzedaży detalicznej to e-commerce (eMarketer, Grudzień 2020). Kraj numer 1 na świecie, druga na liście Korea Południowa to zaledwie 28,9%.

Między marcem a grudniem 2020 roku liczba użytkowników livecommerce w Chinach wzrosła z 123 milionów do 388 milionów. W ciągu ostatnich 5 miesięcy skontaktowaliśmy się z 1000 firm w Polsce i najczęściej powtarzało się jedno zdanie „ja nie wiem czy to dla mnie, widziałem te live’y, ale moja marka do tego nie pasuje”. Jeszcze rok temu przed startem pandemii polscy marketerzy traktowali livestreaming sprzedażowy jak azjatyckie szaleństwo i gdyby nie zamknięte centra handlowe to może długo jeszcze ten trend nie podbiłby Europy. Jednakże gdy przedstawiliśmy wyniki naszej analizy polskich transmisji sprzedażowych to okazało się, że jeden live potrafi wygenerować nawet 100 tysięcy złotych przychodu dla sklepu z artykułami sportowymi.

Wróćmy zatem do Azji – jakie marki luksusowe i premium wykorzystują z powodzeniem ten kanał sprzedaży? Burberry, Bottega Veneta, Gucci, Dior, Louis Vuitton, Tom Ford, Michael Kors to tylko garstka z nich. Wiele z nich zupełnie nie przypomina MangoTV / QVC z którymi kojarzy się sprzedaż live. Są to pokazy mody, premiery kolekcji, wywiady czy też koncerty zespołów K-Pop.

Zdarzają się też wpadki wizerunkowe związane ze scenografią, która nie przystoi marce luksusowej.

Świat zachodni dosyć mocno różni się do Azji i pomimo, że konsumpcja video rośnie na całym świecie jak szalona to jednak nadal dziwi nas jak można oglądać swojego ulubionego influencera jedzącego przez godzinę posiłek. Jest to bardzo popularne szczególnie w Korei, ale nawet obywatele Tajlandii lubią to robić. Pytając moją Partnerką tejże narodowości o to dlaczego usłyszałem „bo to są inne dania i fajnie zobaczyć jak ktoś zjada ogromną porcję”… Tak dla mnie to też jest dziwne.

Mając wykształcenie socjologiczne mogę zauważyć chęć współuczestnictwa, przynależności do grupy. Tak jak kiedyś w szkole rozmawiało się co było w ostatnim odcinku Big Brothera, tak teraz można pogadać o tym co robił Influencer. Niegdyś najpopularniejszy w szkole był ten kto miał w domu Nintento, a teraz ten kto kupi gift dla streamera.

Azjatyckie aplikacje do live shopping są budowane poniekąd jak „cyfrowy cyrk” z wieloma zaskakującymi elementami, interaktywnością, konkursami, zakupami grupowymi i społecznością.

Ten ostatni element jest właśnie przyczyną dlaczego trend ten jest również nazywany Social Commerce. Każdy może sprzedawać w ten sposób, każdy może stać się liderem opinii. Tak jak na YouTube czy TikToku właśnie każdy może zaistnieć i nie musi być super urodziwy.

Jak Cyrk to wiadomo, że rozrywka – rozrywka podczas zakupów czy zakupy podczas rozrywki i tu kolejna nazwa trendu – Shoppable Entertainment. Aby dowiedzieć się więcej o tym dlaczego to The Next Big Thing w marketingu i będzie z tym jak rokiem mobile to zapraszam na moją prelekcję w ramach konferencji Pulsu Biznesu Digital Marketing w środę 24 lutego 2021 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane