LOT: Zegar tyka, złóż wniosek wizowy do połowy września

10-09-2018, 22:00

Już 30 września zakończy się bieżący amerykański rok budżetowy. Czy wskaźnik odmów w tym okresie spadnie poniżej 3 proc.? Wszystko jest na dobrej drodze

Z danych Ambasady USA w Polsce wynika, że popyt na wizy do USA rośnie w tempie najwyższym od kilkunastu lat wszystko wskazuje na to, że w tym roku budżetowym (od października 2017 do końca września 2018) będzie rozpatrzonych znacznie ponad 130 tys. wniosków o wizę. Jednocześnie wskaźnik odmów spada. Zasługa leży po obu stronach. Z jednej — amerykańskie jednostki konsularne stale poprawiają standardy obsługi aplikujących o wizę. Z drugiej — jakość wniosków się poprawia — wypełniamy formularze w sposób przemyślany, robimy mniej błędów, klarowniej wyjaśniamy cel swojej podróży. Ponadto nasze prawa we wspólnocie unijnej, umożliwiające legalną pracę i korzystanie ze świadczeń socjalnych w Europie, sprawiają, że coraz mniej osób wybiera się „za pracą” aż do Stanów Zjednoczonych. Jednym słowem coraz więcej Polaków spełnia wymogi przepisów wizowych USA.

— W tym roku fiskalnym obserwujemy w Polsce znaczący wzrost popytu na wizy, podczas gdy w innych krajach on z reguły maleje. Wydaje się, że w Polsce większość tego wzrostu pochodzi od dobrze wykwalifikowanych wnioskodawców, którzy spełniają wymagania amerykańskiego prawa imigracyjnego — przyznał Patrick McNeil, zastępca Konsula Generalnego USA w Warszawie w rozmowie z magazynem „Kaleidoscope”.

Jeśli chodzi o odmowy, to dotychczas najwyższy ich odsetek dotyczył aplikacji z regionu Podkarpacia i Małopolski oraz tzw. ściany wschodniej (m.in. Podlasia). Stosunkowo wysoki odsetek decyzji odmownych otrzymali także Polacy mieszkający i pracujący w Wielkiej Brytanii.

Zaszłości i perspektywy

Polska jest ostatnim krajem z grupy Schengen, w którym obowiązują jeszcze wizy na wjazd do Stanów. W Unii Europejskiej, poza nami o wizy amerykańskie muszą występować Rumuni, Bułgarzy, Chorwaci i Cypryjczycy. Naciski, mające na celu zliberalizowanie amerykańskiej polityki wizowej, przez lata nie dały rezultatu. Nie wykorzystaliśmy też szansy sprzed dekady. W latach 2007–09 Amerykanie otworzyli tzw. okienko wizowe, czyli czasowo podwyższyli próg odmów z 3 proc. do 10 proc. Wówczas odsetek odmów dla obywateli polskich wynosił 25 proc. w 2007 r. i 13 proc. w 2008 r. Polska, w przeciwieństwie do większości państw regionu, które wtedy weszły do programu Visa Waiver (VWP), nie skorzystała z czasowego podwyższenia progu. W kolejnym roku, już po zamknięciu „okienka wizowego”, odsetek odmów dla Polaków spadł poniżej 10 proc., ale było za późno.

Teraz stoimy przed kolejną szansą. Zniesienie wiz zależy od tego, czy wskaźnik odmów dla wniosków o wizy B-1 i B-2 (biznesowe i turystyczne) składanych przez obywateli Polski będzie niższy niż 3 proc. Wynik będzie decydował się do ostatnich dni, ale szanse rosną. Statystykę wizową dla trwającego jeszcze roku budżetowego poznamy jesienią.

Lepiej późno niż wcale

Na rzecz zniesienia wiz dla Polaków działa koalicja biznesu i organizacji pozarządowych, w której skład wchodzą m.in. LOT, Teraz Polska, Mastercard, Rainbow, Polska Izba Turystyki oraz porty lotnicze, z których LOT oferuje połączenia do USA. Organizacje te promują skuteczne występowanie o wizę do USA. Celem jest zachęcenie Polaków, żeby jeszcze w ciągu najbliższych dni występowali o wizę. A ponadto, żeby robili to rzetelnie, drobiazgowo i wiarygodnie, by maksymalnie zmniejszyć odsetek odmów.

— Niewłaściwe aplikowanie często kończy się odmową. Dla wnioskodawcy oznacza to utratę 160 USD opłaty wizowej. Jednocześnie psuje statystyki, od których zależy wejście do programu Visa Waver — tłumaczy Adrian Kubicki, dyrektor Biura Komunikacji LOT-u.

Przed laty podobne kampanie zostały przeprowadzone m.in. w Czechach, na Słowacji, Węgrzech i w Korei Południowej. W efekcie wzrosła tam liczba wniosków składanych przez osoby z największymi szansami na wizę (np. mających w kraju stałą stabilną pracę, ugruntowaną pozycję rodzinną i społeczną, nie posiadających przeszłości kryminalnej lub wcześniejszych naruszeń amerykańskiego prawa imigracyjnego.

Z wizą i bez niej?

Zniesienie wiz nie oznacza całkowitego otwarcia drzwi do Ameryki. Potrzebny będzie paszport. Ponadto podróże do Stanów Zjednoczonych trzeba będzie rejestrować w systemie autoryzacji ESTA (Electronic System for Travel Authorization). A przed pierwszym wylotem do USA trzeba będzie ubiegać się o autoryzację podróży w ESTA — pozostaje ona ważna przez dwa lata. Minus ESTA jest taki, że rejestracji należy dokonać co najmniej 72 godz. przed planowanym wylotem. Z wizą tego obowiązku nie ma. Kolejna różnica: ESTA umożliwia legalny pobyt w USA do 90 dni. Z wizą można spędzić w USA 180 dni, a ponadto ubiegać się o przedłużenie pobytu o kolejne pół roku, będąc już za granicą. Plus wizy jest jednak taki, że wystarcza zazwyczaj na 10 lat. Z wizą łatwiej też ubiegać się o zmianę statusu pobytowego, np. w związku z podjęciem studiów w USA albo zawarciem małżeństwa z obywatelem amerykańskim. W takich sytuacjach będąc w USA na podstawie ESTA, trzeba zazwyczaj opuścić kraj i ubiegać się o wizę. Za ESTA trzeba zapłacić 14 USD. Wiza to jednorazowy wydatek 160 USD.

Bliżej do Ameryki

Jednak korzyści z ruchu bezwizowego są bezsprzeczne. To oszczędność czasu i pieniędzy dla tych, którzy do USA jeżdżą w celach turystycznych i biznesowych. Bezwizowy ruch z Ameryką ważny jest też dla gospodarki. Teraz, kiedy polski biznes „zagospodarował” już rynki unijne i szuka nowych, ruch bezwizowy ułatwiłby bezpośrednie kontakty przedsiębiorców, ich udział w spotkaniach, konferencjach, targach itd.

Stany Zjednoczone to gigantyczny potencjał eksportu i kooperacji, wymiany doświadczeń i technologii. Według GUS, obroty handlowe między naszymi krajami w 2017 r. wyniosły 12,7 mld USD. Eksport z Polski do USA w 2017 r. sięgnął 6,1 mld USD i zwiększył się o 27,9 proc. Import z USA do Polski kształtował się na poziomie 6,6 mld USD i wzrósł o 16,4 proc. Stany Zjednoczone były w 2017 r. dziesiątym partnerem w polskim eksporcie oraz ósmym w imporcie. Eksportujemy do USA głównie silniki samolotowe, turbiny gazowe, elektronikę, AGD, meble oraz artykuły rolno-spożywcze. Doradcy przygotowujący polskie firmy do wejścia na rynek amerykański określają go jako trudny, wymagający. Ale to kraj, gdzie mieszka ponad 300 mln ludzi — nie potrzeba komentarza.

 

Siedem porad dla starających się o wizę do USA

1. Wybór rodzaju wizy

Należy sprecyzować cel wyjazdu i dopasować go do rodzaju wizy. Jeśli wyjazd związany jest z udziałem w spotkaniach biznesowych, konferencjach lub targach itp., należy wybrać wizę biznesową B-1. Jeśli celem jest zwiedzanie Ameryki, odwiedziny u rodziny lub leczenie — należy aplikować o wizę turystyczną B-2. Wizy te zazwyczaj są wbijane do paszportu jako jedna: B-1/B-2. Właśnie ta kategoria jest brana pod uwagę w statystyce decydującej o wejściu do programu bezwizowego.

2. Wypełnienie internetowego formularza DS-160

Formularz DS-160 znajduje się na stronie www.ustraveldocs.com. Są w nim

szczegółowe pytania m.in. o cel wyjazdu, jego planowany przebieg, karierę zawodową aplikującego, ukończone szkoły, sytuację majątkową, także o innych członków rodziny, odwiedzane wcześniej kraje itd. Na wizę nie mają szans ci, którzy wcześniej dopuścili się naruszenia amerykańskiego prawa imigracyjnego, albo mieli poważne zatargi z prawem — w Stanach Zjednoczonych lub w Polsce. Wypełnienie wniosku można w dowolnym momencie przerwać, zapisując aktualną wersję. Dokument posłuży do wykreowania numeru identyfikacyjnego, który będzie potrzebny podczas umawiania spotkania w ambasadzie lub konsulacie.

3. Utworzenie swojego profilu na ustraveldocs.com i wybór miejsca rozmowy z konsulem

Powyższe czynności również trzeba wykonać na stronie strony www. ustraveldocs.com (Warto ją dokładnie przestudiować ponieważ zawiera wiele przydatnych i pomocnych informacji). Spotkania w kraju odbywają się w dwóch miejscach: ambasadzie USA w Warszawie i konsulacie w Krakowie.

4. Dokonanie przez internet opłaty za rozpatrzenie podania o wizę

Szczegóły płatności będą widoczne na stronie. Najszybciej można zapłacić kartą debetową lub kredytową — wtedy możliwe jest natychmiastowe przejściedo etapu umawiania się na rozmowę (w ramach dostępnych terminów). Opłata 160 USD jest obowiązkowa przed decyzją wizową i nie podlega zwrotowi przy decyzji odmownej.

5. Wybór daty i godziny rozmowy z konsulem

System pokazuje dostępne terminy. Czas oczekiwania na rozmowę zwykle wynosi do tygodnia. W szczególnych przypadkach, możliwe jest przesłanie prośby o umówienie rozmowy w trybie pilnym.

6. Zgłoszenie się do ambasady/konsulatu umówionego dnia, o ustalonej godzinie

Należy zabrać ze sobą wydrukowane potwierdzenie wypełnienia formularza DS-160 i paszport oraz inne dokumenty związane z wyjazdem, które mogą być pomocne podczas ubiegania się o wizę, np. list polecający, zaproszenie itd. Uwaga: przed wejściem odbywa się kontrola bezpieczeństwa.

7. Odpowiedź na pytania konsula

Należy odpowiadać zgodnie z prawdą i złożonym wcześniej wnioskiem DS-160. Wszelkie wątpliwości co do intencji wyjeżdżającego, zamiaru niewłaściwego wykorzystania wizy, spowodują odmowę udzielenia wizy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / LOT: Zegar tyka, złóż wniosek wizowy do połowy września