Lotos wpadł w lekki poślizg

PJ
20-03-2008, 00:00

Miał być najpierw koniec roku, potem koniec kwartału. Teraz rafineria liczy, że finansowanie wielkich inwestycji zamknie w kwietniu.

Miał być najpierw koniec roku, potem koniec kwartału. Teraz rafineria liczy, że finansowanie wielkich inwestycji zamknie w kwietniu.

Grupa Lotos wzięła się do realizacji programu kompleksowej modernizacji rafinerii, znanego pod nazwą 10+. Kontrakty zostały dawno podpisane, robotnicy są na budowie, a praca wre. Jest nawet uzyskana w lutym zgoda walnego na ustanowienie zabezpieczeń kredytu inwestycyjnego na aktywach spółki. Do szczęścia brakuje tylko samego kredytu (1,75 mld USD). Wcześniej spółka informowała, że zamknie finansowanie 10+ do końca roku. Potem — że do końca kwartału.

— Po świętach będziemy mieć listę instytucji finansowych, z którymi będziemy rozmawiać. Liczę, że zamknięcie finansowania nastąpi w kwietniu — zapowiada Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos.

Na razie spółka ma pieniądze.

— Nasza kondycja finansowa jest bardzo dobra. Dodatkowo posiłkujemy się kredytem, który w grudniu uzyskaliśmy od konsorcjum czterech banków. Z tych pieniędzy jesteśmy w stanie finansować prace nawet do sierpnia — zapewnia szef Lotosu.

Od kogo spółka może pozyskać kredyt? Tego nie ujawnia. Niedawno byliśmy świadkami przedziwnego spektaklu. Na stronie internetowej portalu Europejskiego Banku Inwestycyjnego pojawiła się i zniknęła informacja o tym, że Lotos stara się o kredyt do 500 mln EUR. Pomorska spółka chyba jednak niewielkie nadzieje wiąże ze zdobyciem funduszy z tej instytucji.

— Skłaniamy się ku bankom komercyjnym — twierdzi Paweł Olechnowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lotos wpadł w lekki poślizg