Mafie podatkowe korzystały na ułatwieniach dla firm

opublikowano: 12-08-2019, 22:00

W swoim najnowszym raporcie Najwyższa Izba Kontroli pokazuje, jak rządy PO i PiS chciały dobrze, ale ułatwiły życie przestępcom.

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wczoraj raport „Nadzór Ministra Finansów nad poborem podatku od towarów i usług”. Opracowanie wskazuje, jak poszczególne działania rządów w latach 2007-18 wpływały na ściągalność najważniejszego dla budżetu państwa podatku. Przy okazji jednak badanie NIK pokazuje historię nieoczekiwanych konsekwencji dobrych intencji rządów obydwu największych sił na polskiej scenie politycznej.

W 2006 i w 2007 r. Zyta Gilowska przeprowadzała szereg liberalnych reform gospodarczych. To wówczas obniżono w Polsce podatek PIT do stawek 18 i 32 proc., zlikwidowano podatek od spadków i darowizn czy obniżono składkę rentową. Przy tej okazji resort kierowany wówczas przez Zytę Gilowską pracował także nad szeregiem ułatwień dla przedsiębiorców, jednak skrócenie kadencji Sejmu nie pozwoliło na wprowadzenie ich w życie. Jedną z takich ustaw była likwidacja tzw. sankcji, czyli dodatkowych zobowiązań podatkowych, które naczelnik urzędu skarbowego lub organ kontroli skarbowej mógł nałożyć na podatnika w sytuacji, gdy ten zaniżał należny podatek lub zawyżał kwoty zwrotu. Zanim została zniesiona, sankcja mogła wynosić maksymalnie 30 proc. kwoty zaniżenia lub zawyżenia. Rząd PO-PSL po objęciu władzy zdecydował się wdrożyć rozwiązania w życie. Na podstawie ustawy z dnia 10 lipca 2008 r., o zmianie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przedsiębiorcy uzyskiwali prawo do zawieszania działalności gospodarczej, ale także zasadę domniemania zgodności z prawem działań przedsiębiorcy.

Miało to pobudzić wzrost gospodarczy, zwiększać zaufanie przedsiębiorców do państwa oraz ochronić ich przed często krzywdzącymi decyzjami organów skarbowych. Drugim elementem liberalizującej układanki była uchwalona 7 listopada 2008 r. ustawa o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług. Oprócz wdrożenia w życie wspomnianej wcześniej likwidacji sankcji, ustawa ta ustalała podstawowy termin zwrotu nadwyżki VAT (60 dni), wprowadzała możliwość składania kwartalnej deklaracji również przez dużych podatników, zastępowała obligatoryjny mechanizm przenoszenia kwoty podatku naliczonego na następny okres rozliczeniowy (w sytuacji, gdy w danym okresie podatnik nie wykonywał czynności opodatkowanych lub wykonywał je poza terytorium Polski) mechanizmem fakultatywnym, który dawał możliwość zwrotu podatku w terminie 180 dni. Rządzący nie spodziewali się, że nowe rozwiązania zachęcą przedsiębiorców do oszukiwania na VAT. Ministerstwo Finansów odrzuciło część propozycji przedsiębiorców (m.in. zniesienie zakazu odliczeń podatku w przypadku importu usług z rajów podatkowych czy możliwość pełnego odliczenia od podatku samochodów osobowych wykorzystywanych w działalności) właśnie z uwagi na możliwe nadużycia. Tymczasem, zdaniem NIK, zniesienie sankcji w połączeniu z pozostałymi ułatwieniami dla przedsiębiorców mogło przyczynić się do osłabienia dyscypliny podatkowej. Izba wskazuje, że po wdrożeniu nowych rozwiązań zwroty systemowe VAT wzrosły z 35,4 proc. w 2009 r. do 41,5 proc. w 2015 r.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Najbardziej krytycznie NIK odniósł się jednak do kwartalnych rozliczeń dla dużych firm: „Rozwiązanie to, wbrew założeniom, było wykorzystywane przez zorganizowane grupy przestępcze do oszustw w podatku VAT, w szczególności oszustw karuzelowych popełnianych z wykorzystaniem schematu „znikającego podatnika”. Konsekwencją upowszechnienia kwartalnego rozliczania podatku VAT było wydłużenie czasu, po jakim organy skarbowe mogły reagować na występujące nieprawidłowości i podejmować działania mające na celu ograniczenie procederu”, pisze w swoim raporcie Izba. Sankcje zostały przywrócone 1 stycznia 2017 r., natomiast kwartalne rozliczenia zostały ograniczone już w 2013 r. Byli ministrowie finansów, Jacek Rostowski i Mateusz Szczurek, twierdzą, że zniesienie sankcji nie miało wpływu na wzrost wyłudzeń VAT. Jak mówi ten pierwszy, cytowany w raporcie NIK: „Twierdzenie, że zniesienie 30-proc. sankcji VAT w grudniu 2008 r. przyczyniło się do wzrostu skali wyłudzeń podatku VAT, nie jest uprawnione (…) Szanse, by sankcja 30 proc. z art. 109 dosięgła organizatorów przestępstw karuzelowych praktycznie nie istniały, i wciąż nie istnieją, pomimo jej przywrócenia”.

Ułatwienia w rozliczaniu się z fiskusem nie tylko ułatwiły działalność przestępcom, ale także niemal uniemożliwiły wykrywanie oszustów. Jak konkluduje NIK: „Oszustwa wykrywane były przeważnie z opóźnieniem, kiedy oszuści zniknęli, czasem pozostały osoby podstawione działające jako »słupy«. Występowały trudności z ustaleniem sprawców oszustw, jak i odzyskaniem uszczuplonych kwot podatku VAT”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu