McLaren wskazuje na gwałtowny spadek popytu i zakłócenie cyklu imprez sportowych spowodowane przez pandemię. Zatrudniająca 4 tys. ludzi spółka tłumaczy, że mocno pracowała nad ograniczeniem kosztów, aby uniknąć zwolnień.

- Nie mamy już jednak innego wyboru oprócz redukcji zatrudnienia – wyjaśnił Paul Walsh, szef McLarena.
Zadeklarował, że spółka zamierza wyjść z kryzysu jako bardziej efektywna i stabilna.