Medicover łączy dentystów

opublikowano: 25-02-2018, 22:00

Firma, która zjadła zęby na prowadzeniu sieci medycznej, chce wykorzystać doświadczenie w stomatologii. Na bardzo rozdrobnionym rynku zakłada oraz przejmuje gabinety i laboratoria

W zębach ukryte są spore pieniądze. Firma badawcza PMR szacuje wartość polskiego rynku stomatologicznego na ponad 10 mld zł. W kraju działa ponad 6 tys. gabinetów — większość to prywatne praktyki stomatologiczne, a sieci gabinetów to rzadkość. Sytuacja może się jednak zmienić.

SZEROKI UŚMIECH: Stomatologiczna część biznesu Medicoveru w tym roku przekroczy próg 100 gabinetów. Udział sieci w rozdrobnionym polskim rynku jest skromny, ale zdaniem Wioletty Januszczyk, zarządzającej tym biznesem, rosnące koszty i konkurencja o pacjenta sprawią, że dentyści chętniej będą garnąć się pod skrzydła dużych firm.
Zobacz więcej

SZEROKI UŚMIECH: Stomatologiczna część biznesu Medicoveru w tym roku przekroczy próg 100 gabinetów. Udział sieci w rozdrobnionym polskim rynku jest skromny, ale zdaniem Wioletty Januszczyk, zarządzającej tym biznesem, rosnące koszty i konkurencja o pacjenta sprawią, że dentyści chętniej będą garnąć się pod skrzydła dużych firm. Fot. Marek Wiśniewski

— W Finlandii 35 proc. gabinetów należy do sieci, w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii — 25 proc. W Polsce przez lata każdy dentysta chciał mieć własny gabinet i pracować „na swoim” — a popyt na takie usługi był tak duży, że w praktyce miał zagwarantowany sukces. Konkurencja jednak rośnie, podobnie jak wymagania pacjentów, trend się więc odwraca. Zamierzamy konsolidować ten rynek — mówi Wioletta Januszczyk, dyrektor zarządzająca Medicoveru Stomatologii.

Szybki wzrost

Medicover, działający w Polsce od ponad dwóch dekad, a od ubiegłego roku notowany na giełdzie w Sztokholmie, w 2017 r. miał 580,2 mln EUR przychodów (około 2,5 mld zł), z czego prawie 45 proc. pochodziło z Polski. Jaki udział w przychodach miała działalność stomatologiczna, spółka nie ujawnia, ale ta część biznesu szybko rośnie.

— W ciągu ostatnich czterech lat przychody z usług stomatologicznych w ramach segmentu fee for service [usługa płatna, w odróżnieniu od usług refundowanychi abonamentowych — red.] wzrosły czterokrotnie, a tylko w ubiegłym roku — o 100 proc. Rośniemy organicznie i przez akwizycje. Obecnie mamy 83 gabinety dentystyczne, głównie w największych miastach, jak Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław i Trójmiasto. W tym roku mamy w planach otwarcie sześciu kolejnych miejsc, co oznacza 27 nowych gabinetów. Oczywiście nie wykluczamy też przejęć — mówi Wioletta Januszczyk.

Od lutego sieć Medicoveru poszerzyła się o sześć gabinetów stomatologicznych przejętej spółki Stoma-Dental z Rybnika. Kupiono także laboratorium inżynierii dentystycznej Yellow-Med w tym samym mieście.

— Zawsze kupujemy 100 proc. udziałów, ale zależy nam, by twórcy firm zostawali z nami. Gabriela Kamińska ze Stoma- -Dentalu będzie naszym dyrektorem ds. rozwoju protetyki, a Yellow-Med stanie się dla wszystkich naszych gabinetów centrum kompetencji w zakresie usług protetycznych — mówi Wioletta Januszczyk. Do tej pory Medicover zlecał je na zewnątrz.

— Chcemy dzięki własnym inwestycjom i przejęciom zbudować w grupie cały ekosystem stomatologiczny — od gabinetów przez laboratorium protetyczne i innowacyjne rozwiązania, po szkolenia — mówi Wioletta Januszczyk.

Cena postępu

Medicover liczy na to, że rosnąca konkurencja i postęp technologiczny zachęcą właścicieli gabinetów do poszukiwania silnych partnerów.

— Cyfryzacja i rewolucja technologiczna w stomatologii jest nieunikniona — i to nie jest coś, z czym pod względem kapitałowym będą w stanie sobie poradzić mniejsze gabinety. Tomograf kosztuje 230 tys. zł, skanery wewnątrzustne — 130-150 tys. zł. Silnej sieci łatwiej negocjować zakup takiego sprzętu — mówi Wioletta Januszczyk. Zdaniem dyrektor zarządzającej Medicover Stomatologii, także inne efekty skali w sieciach gabinetów będą zachęcać do konsolidacji.

— Stomatolog w sieci nie musi się przejmować księgowością, przystosowywaniemdo zmian w prawie (teraz choćby do dyrektywy RODO) czy wreszcie marketingiem, który ma coraz większe znaczenie. Kiedyś wystarczyło otworzyć gabinet i pacjenci się w nim pojawiali, teraz — zwłaszcza młode pokolenie w większych miastach — szuka dentystów w internecie, gdzie trzeba zainwestować sporo czasu i pieniędzy, by stać się widocznym. W dużej sieci nie trzeba się tym zajmować, można po prostu leczyć zęby — mówi Wioletta Januszczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Medicover łączy dentystów