MetLife OFE chce droższego Benefitu

Marcel Zatoński
28-03-2018, 22:00

Fundusz zażądał wyższej ceny akcji, niż zaproponował zarząd operatora programu MultiSport.

Inwestorzy instytucjonalni pokazują pazurki. Benefit Systems, giełdowy operator programu MultiSport, którego karty ma w portfelach prawie 1 mln osób (w tym 865 tys. Polaków), zwołał na 20 kwietnia walne zgromadzenie. Chce na nim uzyskać zgodę akcjonariuszy na przeprowadzenie dużej emisji akcji bez prawa poboru, a także sprzedaż części akcji własnych, które skupił w ostatnich latach. Spółka chce w ten sposób pozyskać około 300 mln zł na rozwój, przede wszystkim na rynkach zagranicznych. Problemem jest cena.

Zobacz więcej

Trudne rozmowy: Benefit Systems, w którym za finanse odpowiada Izabela Walczewska-Schneyder, musia przekonać akcjonariuszy do poparcia prywatnej emisji. Fot. Marek Wiśniewski

Zarząd zaproponował, by cena emisyjna była nie niższa niż pomniejszona o 10 proc. średnia arytmetyczna notowań z lutego, ważona wolumenem obrotu. W praktyce oznacza to, że cena nowych walorów ma wynieść co najmniej około 1030 zł za sztukę. Fundusz MetLife OFE uznał, że to za mało, i przygotował kontrpropozycję. „Upoważnia się zarząd do (...) ustalenia ceny emisyjnej na warunkach określonych w uchwale, a uwzględnieniem wyników procesu budowania księgi popytu oraz przy założeniu maksymalizacji wpływów z emisji, przy czym tak ustalona cena emisyjna nie może być niższa niż 1200 zł” — czytamy w projektach uchwał, które zgłosił MetLife. W środę za walory Benefitu na warszawskiej giełdzie płacono 1020 zł, a tegoroczne maksimum to 1270 zł. Zarządowi spółki propozycja MetLife się nie podoba.

„W opinii zarządu propozycja podwyższenia minimalnej ceny emisyjnej oraz minimalnej ceny sprzedaży części akcji własnych do 1200 zł za akcję może istotnie wpłynąć na sukces emisji oraz zbycia akcji własnych, pozbawiając zarząd możliwości elastycznego reagowania na oczekiwania rynku” — głosi komunikat spółki. W ramach nowej emisji w ofercie prywatnej ma być sprzedanych do 184 tys. walorów, do tego dojdzie do 100 tys. akcji własnych. Byłoby to prawie 10 proc. podniesionego kapitału zakładowego spółki. Na walnym MetLife będzie miał problem z pozyskaniem poparcia dla swoich propozycji. Fundusz ma 9,8 proc. głosów, niewiele mniejszy pakiet ma NN OFE. Tymczasem James Van Bergh, były prezes spółki, ma 23,9 proc. głosów, a powiązania z nim spółka Benefit Invest — 22,4 proc.

Znaczącym akcjonariuszem jest też Marek Kamola, który ma 10 proc. głosów na walnym. W ubiegłym roku Benefit Systems miał 964,8 mln zł skonsolidowanych przychodów, czyli o prawie 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Wynik EBITDA skoczył o jedną trzecią, do 155,5 mln zł, a czysty zysk o 9,4 proc., do 88,1 mln zł. Podstawą biznesu spółki są wpływy z abonamentu za karty sportowe, ale Benefit intensywnie inwestuje też w kluby fitness — na koniec 2017 r. miał udziały w 149 obiektach w Polsce, a także kilku w Czechach i Bułgarii. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / MetLife OFE chce droższego Benefitu