Migracja zarobkowa stoczniowców

opublikowano: 06-11-2017, 22:00

Wietnamczycy i przybysze z Indii budują statki w stoczni Crist. Nasi specjaliści wybrali się natomiast do Chorwacji.

W stoczniach, podobnie jak w innych polskich firmach, brakuje pracowników. Branżowy lider, gdyński Crist, zatrudnia już fachowców z Ukrainy i Białorusi — i nie zamierza na tym poprzestać.

STOCZNIOWA GLOBALIZACJA: Chorwacka stocznia może zatrudnić nawet stu stoczniowców z Polski. Gdyński Crist liczy natomiast na przyjazd stu pracowników z Wietnamu.
Zobacz więcej

STOCZNIOWA GLOBALIZACJA: Chorwacka stocznia może zatrudnić nawet stu stoczniowców z Polski. Gdyński Crist liczy natomiast na przyjazd stu pracowników z Wietnamu. ŁUKASZ GŁOWALA

— Przyjęliśmy do pracy pierwszą grupę pracowników z Wietnamu — mówi Ewa Kruchelska, wiceprzewodnicząca rady nadzorczej Crist. Ireneusz Ćwirko, prezes i jeden z właścicieli spółki, informuje, że trwają rozmowy dotyczące zatrudnienia około 100 osób z tego kraju. W gdyńskiej firmie zaczynają także pracować przybysze z Indii. Razem z polskimi i zagranicznymi fachowcami będą budować technologicznie zaawansowane jednostki.

Czas wycieczkowców

Crist zaczynał działalność na terenie gdyńskiej stoczni od budowy jednostek hydrotechnicznych, służących np. do stawiania morskich farm wiatrowych i wydobywczych. Kryzys na rynku offshore zmotywował go jednak do wejścia w nowe segmenty. Spółka produkuje m.in. jednostki do realizacji morskich prac budowlanych, a niedawno zrealizowała kontrakt na dostawę doku pływającego, który będzie używany do rozbudowy powierzchni księstwaMonako.

W stoczni trwa też budowa bloków do cruiserów, czyli gigantycznych wycieczkowców dla francuskich odbiorców. W grę wchodzi także realizacja podobnych projektów dla Niemiec. Ireneusz Ćwirko przyznaje, że budowa bloków wycieczkowców to wysoka półka, ale zapewnia, że Crist mierzy wyżej i negocjuje kontrakty na kolejne specjalistyczne jednostki. Szczegóły dotyczące portfela zleceń obiecuje ujawnić pod koniec roku.

Kierunek Bałkany

Polskie stocznie, mimo że radzą sobie z pozyskaniem zamówień, od lat narzekają na braki kadrowe. Rodzimi fachowcy wyjechali do pracy do Norwegii, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Okazuje się jednak, że nie tylko te kraje przyciągają naszych stoczniowców. Do chorwackiego Splitu wyjechało niedawno 34 polskich specjalistów. Chorwacki portal Total Croatia News poinformował, że zostali zatrudnieni do budowy żaglowca Flying Clipper. Będzie to największa na świecie tego typu jednostka, a jej armatorem będzie Star Clippers z Monako.

Chorwacki portal podaje też, że stocznia Brodosplit szukała pracowników na rodzimym rynku, ale nie mogąc ich znaleźć, zdecydowała się zatrudnić Polaków. Będą pracować przy prefabrykacji konstrukcji stalowych, wyposażeniu kabin oraz stolarce. Total Croatia News dziwi się jednak, że dla wykwalifikowanych polskich stoczniowców, którzy zazwyczaj chętnie podejmują pracę w Europie Zachodniej, zarobki w stoczni Brodosplit są wystarczającą zachęta do wyjazdu z Polski. Nie podaje jednak, ile tam zarobią. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Migracja zarobkowa stoczniowców