Mimo lekkich wzrostów na GPW panuje marazm

Tomasz Furman
30-04-2002, 00:00

Poniedziałkowe notowania ciągłe rozpoczęły się od lekkich spadków cen większości akcji, a w konsekwencji i podstawowych indeksów. Powodem minimalnych zmian był barak na rynku nowych istotnych informacji oraz zbliżająca się przerwa świąteczna. O przewadze podaży prawdopodobnie zdecydowali inwestorzy zagraniczni, o czym mogły świadczyć przeceny odnotowywane na giełdach w Pradze i Budapeszcie.

Wśród blue chipów na otwarciu największa przecena dotknęła walory Comarchu. Czteroprocentowy spadek kursu akcji był prawdopodobnie efektem dużych zniżek na Nasdaq. Krakowska spółka ma największy udział eksportu w przychodach, co ze względu na pogarszające się postrzeganie spółek informatycznych za oceanem mogło mieć również wpływ na Comarch. Po kilu minutach kurs przedsiębiorstwa zbliżył się jednak do poziomu piątkowego zamknięcia. Ze względu na wzrost straty grupy kapitałowej za 2001 r. przecenie uległy również akcje KGHM. Zbyt dużym zainteresowaniem nie cieszyły się banki. Jedynie BRE Bank i Pekao SA odnotowały lekkie wzrosty. Na małym plusie znalazły się także przedsiębiorstwa związane z branżą telekomunikacyjną, tj. Elektrim i Netia.

Wczorajsze notowania ciągłe od chwili otwarcia przebiegały bardzo spokojnie. Inwestorzy nie kwapili się do składania jakichkolwiek zleceń, a tym bardziej do zawierania transakcji. Najlepiej zdają się o tym świadczyć minimalne obroty. Do południa wyniosły one zaledwie 22 mln zł i prawie w całości były realizowane na spółkach z WIG 20. O marazmie mogły również świadczyć kosmetyczne zmiany cen zdecydowanej większości walorów. Trudno było jednak o aktywność, skoro wielu inwestorów postanowiło sobie zrobić tydzień przerwy od giełdy.

Jedną ze spółek, której kurs od samego rana powoli, ale systematycznie zyskiwał na wartości, był Elektrim. Do zwyżki prawdopodobnie przyczyniły się spekulacje dotyczące prowadzonych rozmów na linii zarząd – obligatriusze. Spośród blue chipów ponad jeden procent zyskiwały jeszcze akcje Grupy Onet. W tym przypadku gracze oczekują zapewne na wezwanie, które może ogłosić ITI. W połowie kwietnia podmiot ten otrzymał od KPWiG zgodę na przekroczenie 50-proc. zaangażowania w nowosądeckiej spółce. W ostatnich godzinach sesji wzrósł również popyt na akcje Pekao SA i Computerlandu. Pierwsza z wymienionych spółek tradycyjnie już cieszy się uznaniem inwestorów finansowych, którzy nadal uważają ją za niedowartościowaną. Z kolei wzrost kursu Computerlandu może być rezultatem opublikowania raportu skonsolidowanego za 2001 r. i oczekiwań na dobre wyniki za pierwszy kwartał.

Ostatecznie na zamknięciu wszystkie podstawowe indeksy zanotowały wzrost. Powodem poprawy nastrojów mogły być informacje płynące zza oceanu. W USA na otwarciu lekką zwyżkę osiągnął Nasdaq, co mogło zachęcić niektórych inwestorów do zwiększenia popytu. Nie zmienia to jednak faktu, że w Warszawie panuje marazm i w najbliższym czasie raczej nic w tym zakresie nie zmieni się. Trzy sesje w ciągu tygodnia, w dodatku podzielone dniem wolnym, nie mogą skłaniać inwestorów do większej aktywności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mimo lekkich wzrostów na GPW panuje marazm