W komunikacie resortu poinformowano, że delegacje sędziów zostały odwołane z dniem 12 stycznia. Dzięki temu sędziowie będą mogli wrócić do swoich macierzystych sądów i tam orzekać - zaznaczono.
Dziesięciu sędziów zostało odwołanych z delegacji do resortu sprawiedliwości, trzech z delegacji do biura Krajowej Rady Sądownictwa, jeden z delegacji do Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości i dwóch do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Wśród sędziów z cofniętą delegacją jest m.in. Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości. W 2019 r. portal Onet.pl podał, że Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak złożył rezygnację. W czerwcu 2020 r. został delegowany do Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.
Afera hejterska
Delegację do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury cofnięto Dariuszowi Drajewiczowi, wybranemu w 2018 r. i 2022 r. na członka Krajowej Rady Sądowncictwa. Drajewicz był wiceprezesem warszawskiego sądu okręgowego, jego nazwisko również było wymieniane w kontekście tzw. afery hejterskiej w MS.
Czynności wyjaśniające ws. Kamińskiego i Wąsika
Odwołany z delegacji do KSSiP został też Jakub Iwaniec, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy SO w Warszawie. We wtorek Iwaniec podjął czynności wyjaśniające ws. ewentualnych przewinień dyscyplinarnych sędziów lub asesorów sądowych Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w związku z postępowaniem wykonawczym wobec skazanych na kary więzienia polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
“Powrót do macierzystych sądów”
Jak uzasadniono, decyzja szefa MS o odwołaniu 16 sędziów z delegacji była wynikiem wstępnego przeglądu kadr, ze szczególnym uwzględnieniem delegacji sędziowskich nie tylko do resortu, ale także do podległych ministrowi Bodnarowi placówek. "Okazało się, że wiele stanowisk – obecnie zajmowanych przez sędziów delegowanych – może zostać obsadzonych przez urzędników. Dzięki temu sędziowie będą mogli wrócić do swoich macierzystych sądów i tam orzekać" - zaznaczono.
Przekazano, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał także trzech sędziów z delegacji orzeczniczych w sądach apelacyjnych. "Sędziowie wcześniej orzekali w sądach okręgowych w Warszawie i Krakowie. Sąd Najwyższy przeprowadził ich weryfikację w trakcie prowadzonych testów niezależności. Wynik był negatywny. Stąd decyzja ministra Bodnara. Kluczowe jest, by strony miały zapewnione prawo do rzetelnego procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem" - podkreślił resort sprawiedliwości.
Skład KRS sprzeczny z Konstytucją
Dodał, że w świetle ugruntowanego orzecznictwa ETPC (m.in. wyrok w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce z dnia 23 listopada 2023 r.), wyroków TSUE (m.in. wyrok z dnia 19 listopada 2019 r. - sprawa AK), oraz orzeczeń SN (m.in. uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r.), skład Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowany ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. jest sprzeczny z art. 187 Konstytucji, przez co zachodzą wątpliwości co do niezależności i bezstronności sędziów powołanych z udziałem tego organu.
"W wykonaniu powołanej uchwały z dnia 23 stycznia 2020 r. (będącej implementacją powołanego wyroku TSUE z 19 listopada 2019) Sąd Najwyższy przeprowadził szereg tzw. testów niezależności, których wynik był negatywny dla kilku sędziów delegowanych na podstawie art. 77 par. 1 pkt. 1) do orzekania w sądach wyższych przez poprzedniego Ministra Sprawiedliwości. Oznacza to, że wyroki wydawane przez nich w sądzie wyższym byłyby obarczone wadliwością, której skutki byłyby niekorzystne dla stron" - wskazano.
Chodzi o zmiany wprowadzone nowelizacją ustawy o KRS z 8 grudnia 2017 r., która zmieniła tryb wyboru sędziów-członków KRS; 15 sędziów - członków Rady wybiera Sejm, a nie jak wcześniej - środowiska sędziowskie.
Trudna sytuacja kadrowa
Na początku stycznia minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Adam Bodnar zdecydował o zakończeniu delegacji do Prokuratury Krajowej prokuratorów prokuratur rejonowych i okręgowych (94 osób) oraz prokuratorów prokuratur rejonowych z prokuratur regionalnych (50 osób), z zachowaniem przewidzianych okresów wypowiedzenia. Uzasadniono to trudną sytuacją kadrową jednostek organizacyjnych prokuratur rejonowych i prokuratur okręgowych.
Wyjaśniono, że istotą delegacji jest jej tymczasowość. Jak zauważono, delegowany prokurator cały czas pozostaje w stosunku służbowym w jednostce macierzystej, a jednocześnie nie prowadzi w niej postępowań, co obciąża pozostałych pracowników jednostek.

