Miroslav Rakowski na wylocie z T-Mobile

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2014-08-22 00:00

Niemiecka prasa spekuluje, że za słabsze od oczekiwań wyniki operatora w Polsce prezes zapłaci głową.

W biurach magentowego operatora telekomunikacyjnego nie jest różowo. Pogarszające się wyniki T-Mobile w Polsce sprawiają, że niemiecka centrala bierze się za weryfikację polskiego zarządu. Takiego zdania jest przynajmniej niemiecka prasa.

CHWILA PRAWDY: Miroslav Rakowski na fotelu prezesa polskiego oddziału niemieckiego telekomu zasiadł trzy i pół roku temu, przenosząc się z Czech. Teraz, ze względu na słabnące wyniki T-Mobile, może się z nim pożegnać. [FOT. WM]
CHWILA PRAWDY: Miroslav Rakowski na fotelu prezesa polskiego oddziału niemieckiego telekomu zasiadł trzy i pół roku temu, przenosząc się z Czech. Teraz, ze względu na słabnące wyniki T-Mobile, może się z nim pożegnać. [FOT. WM]
None
None

„Ze względu na niezadowalające wyniki finansowe Deutsche Telekom rozstanie się z Miroslavem Rakowskim, kierującym operacjami grupy w Polsce” — napisał w czwartek Handelsblatt.

Miroslav Rakowski zaczął zarządzać polskim oddziałem niemieckiego telekomu na początku 2011 r. Wcześniej był dyrektorem ds. obsługi klientów i sprzedaży w czeskim oddziale spółki. Za jego kadencji grupa przeszła kosztowny rebranding z Ery na T-Mobile, powiększyła się też o silną biznesową nogę, przejmując GTS Central Europe. Czy pożegnanie po niespełna czterech latach to realny scenariusz?

— Nie komentujemy spekulacji — mówi Małgorzata Rybak-Dowżyk, rzeczniczka T-Mobile Polska.

Zgodnie z ostatnim raportem półrocznym Deutsche Telekom, na koniec drugiego kwartału operator miał w Polsce 15,675 mln klientów usług mobilnych — o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. To spadek powyżej europejskiej średniej dla grupy (0,9 proc.). Gorzej niż nad Wisłą firmie wiodło się tylko w Grecji i Holandii. W Czechach liczba jego klientów mobilnych wzrosła w tym czasie prawie o 5 proc.

Nie najlepiej wyglądają też przychody — przez 6 miesięcy sięgnęły 715 mln EUR (ok. 3 mld zł), czyli były niższe o 9,7 proc. niż rok wcześniej. To również proporcjonalnie jeden z najgorszych wyników w ramach grupy. W tym samym czasie EBITDA sięgnęła 275 mln EUR (1,15 mld zł), czyli spadła o 4,2 proc. Za spadek obwiniano głównie urzędową redukcję stawek MTR, którą odczuli wszyscy operatorzy na rynku. Problemem była też wojna cenowa między telekomami, którą T-Mobile niedawno postanowił zakończyć, proponując części klientów zmianę taryfy lub pod wyżkę abonamentu o 5 zł, czemu przygląda się teraz UOKiK.