Mniej węgla w miksie

Barbara Warpechowska
opublikowano: 29-09-2014, 00:00

Założenia Polityki energetycznej do 2050 r.

Węgiel nadal będzie podstawą bezpieczeństwa energetycznego i głównym paliwem, ale jego udział będzie się systematycznie zmniejszał. Takie są założenia Polityki energetycznej do 2050 roku. W Polsce w 2013 r. wyprodukowano 162,5 TWh energii. Najwięcej z węgla kamiennego (52 proc. — spadek o 1 proc.) i brunatnego (35 proc.). Wyraźnie maleje udział gazu ziemnego (2 proc. w 2013 r.) w całości produkcji energii, co spowodowane jest nieopłacalnością tego źródła. Wzrosła natomiast produkcja energii z OZE do 4 proc.

ZAPOWIEDŹ: Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki, deklaruje, że resort chciałby do końca roku zakończyć prace nad Polityką energetyczną Polski do 2050 r. [FOT. ARC]

Rośnie brunatny i OZE

W 2013 r. polskie elektrownie z węgla kamiennego wyprodukowały 84,56 TWh energii, a z węgla brunatnego 56,96 TWh. To kolejny rok, w którym powiększa się różnica między wytwarzaniem energii z węgla kamiennego i brunatnego. W 2013 r. produkcja z węgla brunatnego wzrosła o 2,46 proc. do 56,95 TWh. Taka tendencja trwa już od 2012 r. Wtedy zmieniła się struktura zużycia paliw podstawowych w elektroenergetyce zawodowej — przypomina Herbert Gabryś, przewodniczący Komitetu ds. Polityki Klimatyczno- -Energetycznej Krajowej Izby Gospodarczej, były wicemini ster przemysłu i handlu. Według niego, zadyszka będzie coraz większa. Już od kilkunastu miesięcy sektor wytwarzania energii z węgla kamiennego ma kłopoty. Jeśli jeszcze uwzględnimy napływ węgla z importu, to trudno się dziwić problemom górnośląskich spółek węglowych.

Pierwsze konsultacje

Ministerstwo Gospodarki przed- stawiło wstępny projekt Polityki energetycznej Polski do 2050 r. W ramach Długookresowej Strategii Rozwoju Kraju wyznaczono trzy cele. Pierwszy to zbilansowanie zapotrzebowania na energię elektryczną i paliwa oraz zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Drugi ma przynieść poprawę efektywności energetycznej gospodarki i zapewnić konkurencyjność rynków energii i paliw. A trzeci ma chronić środowisko. Autorzy projektu zakładają, że w Polsce nastąpi rozwój inteligentnych sieci energetycznych, rozbudowa połączeń transgranicznych, wzrost liczby niewielkich odnawialnych źródeł energii oraz racjonalizacja zużycia energii. Po 2030 r. wygasną systemy wsparcia dla OZE, zrealizowany zostanie program energetyki jądrowej i znacznie wzrośnie efektywność energetyczna. W dokumencie przedstawiono trzy warianty, przy czym przyjęto, że będzie realizowany scenariusz zrównoważony oznaczający kontynuację dotychczasowych tendencji i realizacji podjętych decyzji w zakresie rozwoju sektora energetycznego Polski. Zakłada on dominację, ale stopniowo malejącą, węgla jako źródła energii, umiarkowany wzrost znaczenia gazu, zwiększenie udziału OZE do co najmniej 10 proc. w transporcie i 15 proc. w bilansie energii pierwotnej oraz 15 proc. wkład energetyki jądrowej oznaczający budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy 6000 MW.

Ze względu na stopniowe wyczerpywanie się węgla z obecnie wykorzystywanych pokładów, a także coraz trudniejsze warunki geologiczne wydobycia w kopalniach węgla kamiennego, w długim okresie konieczne będzie rozpoczęcie eksploatacji nowych złóż. Ważnym kierunkiem powinno być ograniczenie kosztów wydobycia rodzimego węgla kamiennego, by nie był wypierany przez import. Autorzy projektu uważają, że w scenariuszu zrównoważonym struktura bilansu energetycznego Polski będzie zróżnicowana pod względem surowcowym, a udział poszczególnych nośników będzie kształtował się równomiernie na poziomie 15-20 proc. z wyjątkiem paliw stałych, których udział wciąż będzie dominujący. Jego realizacja przyczyni się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery i wypełnienia przez Polskę międzynarodowych zobowiązań m.in. w kwestii redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Chęci i możliwości

Dokument pojawił się z półrocznym poślizgiem, gdyż Tomasz Tomczykiewcz, wiceminister gospodarki, zapowiadał jego publikację na początek roku. Konsultacje w drugiej połowie sierpnia też chyba nie były najlepszym terminem.

Specjaliści z branży podkreślają, że z punktu widzenia inwestorów, czy to z branży OZE, czy konwencjonalnej, dokument jest mało pomocny. Niby nakreśla bardzo ogólne kierunki, ale nie udziela odpowiedzi inwestorom. Nie precyzuje w wystarczający sposób, które źródła będą wspierane i w jakim stopniu. A przecież przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach energetycznych istotną kwestią jest prognoza cen energii i określenie systemu wsparcia. Projekt ujawnia także istnienie różnych grup interesu w branży węglowej — bazowej w naszym bilansie energetycznym — czy też energetyki odnawialnej, gdzie producenci nalegają, by utrzymano lub zwiększono wsparcie finansowe dla projektów OZE. Do Ministerstwa Gospodarki wpłynęło ponad 200 uwag ze spółek energetycznych, organizacji społecznych i osób fizycznych. Ekolodzy i organizacje gospodarcze związane z odnawialnymi źródłami energii postulowali zwiększenie roli OZE, zaś izby gospodarcze i przedsiębiorstwa związane z energetyką systemową akcentowały znaczenie wykorzystania rodzimych surowców w szczególności węgla kamiennego i brunatnego. W licznych przypadkach zwracano uwagę na znaczenie rozwoju wysokosprawnej kogeneracji, zaakcentowano rolę systemu zarządzania stroną popytową, a także konieczność przyjęcia ustawy ułatwiającej prowadzenie inwestycji liniowych. Rozmawiając o miksie energetycznym, należy najpierw zestawić chęci z możliwościami konkretnego kraju.

— W przypadku Polski najbliższe lata będą należały do trzech technologii: węgla kamiennego, brunatnego i gazu. Będą źródłem 80 proc. energii. Pozostałe 20 proc. będzie należało do źródeł odnawialnych rozwijanych ze względu na wymagania regulacyjne — uważa Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej. Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz deklaruje, że resort chciałby do końca 2014 r. zakończyć prace nad Polityką energetyczną Polski do 2050 r.

— Nie wiadomo, czy to się uda, ponieważ prace nie są łatwe — dodaje wiceminister. Raczej to mało prawdopodobne, gdy się weźmie pod uwagę dotychczasowe zwyczaje — czas powstawania dokumentów, wymaganych konsultacji i uzgodnień międzyresortowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane