Mosty Łódź wygrały sądową przeprawę

Spółka dostanie od miasta 32 mln zł za nieprzewidziane prace dodatkowe. Jej śladem mogą iść inni przedsiębiorcy

Sąd Apelacyjny w Łodzi podtrzymał wyrok sądu okręgowego dotyczący roszczeń Mostów Łódź, które zaprojektowały i zbudowały — na zlecenie miasta — wiadukt kolejowy na tzw. Trasie Górnej. Jest on prawomocny. W sumie spółka otrzyma niemal 32 mln zł w związku z wykonaniem robót dodatkowych i zamiennych, niemożliwych do przewidzenia na etapie składania ofert. Kwota zawiera też odsetki i koszty procesu sądowego.

ŁATWIEJ O ZAPŁATĘ:
ŁATWIEJ O ZAPŁATĘ:
Inwestorzy budowlani zazwyczaj niechętnie płacą za nieprzewidziane w kontrakcie dodatkowe roboty. Andrzej Sokołowski, partner w kancelarii Jara Drapała & Partners, uważa, że wyrok uzyskany przez Mosty Łódź może poprawić sytuację.przez Mosty Łódź może poprawić sytuację.
Fot. ARC

Dwa tory

— W programie funkcjonalno-użytkowym zamawiający przewidywał, że podczas realizacji prac ruch musi odbywać się przynajmniej po jednym torze. Jednak w trakcie projektowania obiektu okazało się, że czynne muszą być dwa tory. To zaś wymagało zmiany technologii na dużo droższą — mówi Andrzej Sokołowski, partner w kancelarii Jara Drapała & Partners, reprezentującej wykonawcę.

Mosty Łódź musiały zbudować wiadukt obok istniejącego, a następnie — w ciągu zaledwie 68 godzin — rozebrać stary i na jego miejsce nasunąć nowy.

— Konieczność wykonania tych prac zaakceptował inżynier kontraktu, wydając za zgodą zamawiającego tzw. polecenie zmiany. Następnie przeprowadził wycenę, określając — zaakceptowaną przez obydwie strony — wartość zrealizowanych przez wykonawcę robót dodatkowych i zamiennych. Dopiero po wykonaniu prac zamawiający odmówił za nie zapłaty, powołując się na to, że wykraczają one poza przewidziane w umowie wynagrodzenie ryczałtowe — wyjaśnia Andrzej Sokołowski.

Sąd okręgowy, a następnie apelacyjny uznały, że wykonawca nie może ponosić całego ryzyka i kosztów prac, których nie można było przewidzieć na podstawie przygotowanej przez zamawiającego specyfikacji istotnych warunków zamówienia, oraz że miasto bezpodstawnie się wzbogaciło, odmawiając wykonawcy wypłaty wynagrodzenia za roboty dodatkowe i zamienne. Miejscy urzędnicy na razie nie komentują wyroku.

— Czekamy na pisemne uzasadnienie orzeczenia. Wówczas będziemy mogli prześledzić motywy, którymi kierował się sąd — twierdzi Marcin Masłowski, rzecznik prezy denta Łodzi.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W lokalnych mediach przedstawiciele władz miejskich żalili się jednak, że sąd apelacyjny nie wziął pod uwagę opinii biegłego, opracowanej jeszcze na etapie sporu w pierwszej instancji, z której wynikało, że w dokumentacji zamawiający nie narzucał wykonania obiektu w określonej technologii, wykonawca sam mógł ją wybrać. Andrzej Sokołowski twierdzi, że opinia tego biegłego potwierdzała zasadność wykonania obiektu w technologii, na którą zdecydowały się strony.

— Jedynie wartość prac dodatkowych i zamiennych oszacowano w niej na niespełna 1 mln zł taniej, niż wynikało z wyceny wykonanej przez inżyniera kontraktu i zaakceptowanej przez strony kontraktu. Biegła nie kwestionowała prawidłowości wyceny sporządzonej przez inżyniera kontraktu, opierała swoją na cenach z katalogów KNR i Sekocenbudu, a inżynier — na rzeczywistych kosztach, jakie musiał ponieść wykonawca — twierdzi Andrzej Sokołowski.

Podkreśla, że zasadność roszczeń wykonawcy została potwierdzona w opinii innych biegłych sporządzonej na etapie rozpatrywania sprawy w drugiej instancji.

Drogowskaz dla innych

Zdaniem Andrzeja Sokołowskiego wyrok łódzkiego sądu apelacyjnego otwiera drogę innym firmom budowlanym, realizującym kontrakty w formule projektuj-buduj. W razie konieczności zmiany założonego w ofercie zakresu i sposobu wykonania powierzonych im robót mogą dochodzić z tego tytułu dodatkowych płatności.

— Rzeczywiście taki wyrok może być wskazówką dla innych wykonawców i pomóc im w zaspokojeniu roszczeń — komentuje Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Wnioski o wypłatę wynagrodzeń, m.in. za prace dodatkowe i zamienne oraz roboty, których wykonania nie można było przewidzieć na etapie procedury przetargowej, zdarzają się niemal na każdej budowie. Dochodzenie roszczeń trwa zazwyczaj wiele lat. Trakcja zgłosiła np. warte 119 mln zł roszczenia dotyczące prac z poprzedniej perspektywy i liczy na zawarcie ugody z zamawiającym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane