Relacje między kontrahentami nie zawsze układają się dobrze – w efekcie między dochodzi między nimi do sporów. Wbrew pozorom rozwiązanie problemu nie musi mieć finału w sądzie – przedsiębiorcy mogą dojść do porozumienia poza nim, podpisując ugodę pozasądową.
Konieczne ustępstwa
Ugoda jest umową cywilnoprawną, w której strony idą na wzajemne ustępstwa. Przedsiębiorcy lub tylko jeden z właścicieli firm zobowiązuje się w niej do rezygnacji z roszczeń lub zapewnia ich wykonanie. W ten sposób strony mogą również uchylić istniejący między nimi spór. Przykładowo ugoda może zobowiązywać jednego z przedsiębiorców do zapłaty drugiemu odszkodowania w zamian za odstąpienie przez niego od dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.
Nie ma jednolitego wzorca ugody, jednak w interesie stron leży, żeby była ona jak najlepiej dopasowana do konkretnej sytuacji. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w postanowieniu z listopada 2019 r. (sygn. akt II PZ 18/19), ugoda „tak jak każda umowa, może być zawarta w ramach przysługującej stronom swobody umów. Jej treść lub cel nie może jednak sprzeciwiać się właściwości tego rodzaju umowy, ustawom i zasadom współżycia społecznego”. W przeciwnym razie jest nieważna.
Co prawda ugoda nie musi mieć formy pisemnej, jednak dla celów dowodowych bezpieczniej jest zawrzeć ją w takiej postaci. W jej treści powinny znaleźć się przede wszystkim takie elementy jak czas i miejsce podpisania umowy, oznaczenie stron oraz opis sporu i postanowienia, na które godzą się przedsiębiorcy. Sporządzona w formie pisemnej musi być podpisana przez właścicieli firm lub ich pełnomocników.
Dwie strony medalu
Zawarcie ugody pozasądowej ma kilka zalet. Po pierwsze, strony dochodzą do porozumienia bez udziału wymiaru sprawiedliwości. Oznacza to, że nie muszą ponosić jakichkolwiek kosztów sądowych. Po drugie, jest to dobry sposób na szybkie osiągnięcie kompromisu, a - jak wiadomo - postępowania przed organem sprawiedliwości są przewlekłe.
Jest również druga strona medalu. Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że ugoda pozasądowa nie posiada klauzuli wykonalności, czyli nie jest tytułem egzekucyjnym. Dla stron jest to utrudnienie, bo nie można na jej podstawie wszcząć egzekucji przez komornika. Stanowi jedynie zbiór ustaleń, do których zobowiązała się każda ze stron. Jeśli właściciel firmy chce zmusić drugiego przedsiębiorcę do wykonania postanowień ugody – musi wystąpić z powództwem do sądu.
Rozwiązaniem jest postaranie się o zatwierdzenie ugody przez sąd. Dzięki niemu zyskuje ona praktycznie taką moc, jak wyrok sądu – a zatem może być egzekwowana przez komornika. Sądowe zatwierdzenie ugody – które uzyskuje się, składając specjalny wniosek – daje pewność, że sprawa faktycznie ma swój koniec.
