Na GPW kolejny cudofixing

Sławomir Dębowski, analityk GFC Markets, Dział Analiz Globtrex.com
opublikowano: 2010-10-25 17:53

Dziś na rynku akcji doszło do wzrostów. Przez cały dzień indeks WIG20 utrzymywał się na niewielkim plusie, niestety zamknięcie wypadło na dziennym dnie na poziomie 2642pkt. (+0.01%). W poniedziałek dolar był słaby. W relacji do jena dolar spadł do najniższego poziomu od 15-tu lat.

W reakcji na poranne wzrosty kontraktów na indeksy w USA, początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł wzrosty. Indeks WIG20 otworzył się na poziomie 2661pkt. Po kilkunastu minutach osiągnięte zostało maksimum na poziomie 2665pkt. Do godziny 10-tej indeks stracił 18 punktów osiągając poranne minimum na poziomie 2647pkt. Poranna luka hossy (2642-2661pkt.) została przysłonięta w 75%. Takie zachowanie rynku pokazało stosunkową słabość strony popytowej. Przez  następne 4 godziny na rynku niewiele się działo. Indeks pozostawał w wąskiej fazie konsolidacji (2650-2655pkt.). Kilkanaście minut po godzinie 14-tej doszło do nieudanej próby wybicia w górę, potem przed godziną 15-tą obserwowaliśmy z kolei nieudaną próbę trwalszego wybicia w dół. Doprowadziła ona do niewielkiego pogłębienia porannego dna do poziomu 2644pkt. Ostatnie kilkadziesiąt minut to wzrosty. O godzinie 16:10 indeks WIG20 był notowany po 2653pkt., niestety na fixingu zamykającym indeks został obniżony aż o 12 punktów (kolejny cudofixing), zamknięcie wypadło po 2642kt. (+0.01%). Obroty na sesji wyniosły 1.371 mld zł (poprzednio 1.175 mld zł). Z najpłynniejszych spółek o największej kapitalizacji bardzo silny był dziś KGHM (130.50; +4.0%). Słabiej zachowywały się dziś: TPSA (17.42; -2.1%), PZU (375.00; -1.6%) oraz PKO BP (45.00; -1.5%).

Początek notowań na giełdzie w USA przyniósł wzrosty na co przez cały dzień wskazywały kontrakty. Indeks przekroczył szczyt z poprzedniego tygodnia (1189pkt.) osiągając maksimum na poziomie 1195pkt. Dotychczasowy opór (1184-1189pkt.) powinien się obecnie zamienić we wsparcie. Do szczytu z kwietnia (1219pkt.) brakuje tylko 24 punkty, to około 2%. Wygląda więc na to, że byki konsekwentnie będą dążyć do zmierzenia się z tegorocznym szczytem. Tam więc najprawdopodobniej rozegra się bitwa, która zadecyduje o koniunkturze na rynku przez najbliższe kilka tygodni a może i miesięcy.

Dolar był dziś ponownie słaby. Najdobitniej widać to było w relacji do jena. Kurs dolara spadł dziś do najniższego poziomu od 1995 roku. Przed południem za dolara płacono zaledwie 80.41 jena. O godzinie 16:40 dolar był notowany po 80.52 jena. W krótkim terminie możliwe jest odrabianie strat. Opór znajduje się w rejonie 80.82-80.94 jena. Nieznacznie wyżej (81.05-81.15 jena) znajduje się silniejsza bariera.

Eurodolar ustanowił dziś kilkusesyjne maksimum na poziomie 1.4079 USD. Do szczytu z poprzedniego tygodnia (1.4156 USD) zabrakło ¾ centa. Przed południem zaczęły się spadki. Lokalne minimum wypadło na razie na poziomie 1.3989 USD. Ważne krótkoterminowe wsparcie w rejonie 1.4023 USD zostało przekroczone – to może oznaczać dalsze spadki. Kolejne wsparcie znajduje się w rejonie 1.3885-1.3910 USD. Złoty umocnił się dziś do głównych walut. Dolar osiągnął lokalne minimum na poziomie 2.7925 PLN (obecnie po 2.8090 PLN), kurs euro spadł do 3.92 PLN (obecnie po 3.9330 PLN), natomiast frank szwajcarski zanotował dzienne minimum na poziomie 2.8840 PLN (obecnie po 2.8955 PLN).

Sławomir Dębowski, analityk GFC Markets, Dział Analiz Globtrex.com

Możesz zainteresować się również: