Na GPW zapowiada się nerwowy początek

Waldemar Borowski
06-11-2008, 07:55

Wczorajsza sesja w Warszawie podcięła nieco wiarę w kontynuację ostatniej fali wzrostowej bez istotnej korekty.  Spadki na Wall Street, które skonsumowały z nawiązką cały wtorkowy, wyborczy optymizm, dodają tej mniejszej wierze więcej realizmu.

GPW wypadła na ostatniej sesji nieco gorzej niż czołowe rynki europejskie, ale i tak na tle giełdy w Stambule, czy Pradze nie był to wynik zły. Pewne rozczarowanie mogły wprowadzić wyniki Banku Handlowego i Banku BPH. Rynek  po cichu liczył, że zyski za III kw. naszych instytucji finansowych będą znacznie wzrastały i na podstawie wcześniejszych raportów z tego sektora były ku temu podstawy. Zachwianie tej wiary rzutowało  na notowania naszych tuzów Pekao i Państwowego PKO BP i to może przełożyć się też na dzisiejszą sesję, tym bardziej, że termin chwalenia się przez nie swoimi osiągnięciami zbliża się dużymi krokami.

Wall Street wczorajsze notowania rozpoczęła od realizacji zysków z poprzednich dni, ale podaż początkowo nie była miażdżąca, choć powodów do  przeceny było sporo. Ambac Financial Group oraz MBIA Inc. podały gorsze od prognoz rezultaty, wykazując większe niż się spodziewano straty. Co gorsza odżyły przypuszczenia, że obie firmy mogą otrzymać znacząco niższy ranting od Moody’s lub Standard&Poor’s, a to pogorszyłoby ich i tak trudną sytuację. Reakcja na to, na wycenie banków, była bardzo wyraźna.

Także pogłoski o tym, że General Motors może ogłosić w piątek istotne zmiany w swojej działalności, aby sprostać położeniu w jakim się znalazł, w tym poważnej redukcji w zatrudnieniu, nie przysporzyły argumentów bykom. Na firmach surowcowych też ujawniła się duża chęć sprzedaży akcji i praktycznie wszystkie liczące się spółki z tej branży mocno zniżkowały. Huśtawka jaka trwa na wycenie ropy na giełdach  przyprawia ostatnio o zawrót głowy i taka sytuacja przybliża następne, przyśpieszone spotkanie OPEC, z kolejnym cięciem produkcji.

Prawdopodobnie głównymi powodami tej wczorajszej przeceny na Wall Street, były jednak  rosnące obawy o informacje z rynku pracy, jakie pojawią się w trakcie naszej dzisiejszej sesji oraz w piątek. Inwestorzy wyraźnie niepokoją się, że prognozy co do liczby tzw. nowych bezrobotnych oraz stopy bezrobocia są zaniżone. Ważnym czynnikiem, który zwiększył awersję do akcji, była też informacja o rozpoczęciu sprzedaży w przyszłym tygodniu bonów skarbowych przez rząd USA o wartości 55 mld USD.

Władze federalne planują pożyczyć w IV kw. rekordowe 550 mld dolarów, aby pokryć zwiększone potrzeby finansowe w wyniku wprowadzania w życie planu TARP. Kapitał bardzo chętnie inwestuje swoje pieniądze w obligacje rządowe czołowych krajów, a to wiąże się często z wycofywaniem środków z rynku akcji. Bony skarbowe USA będą znacznym konkurentem dla papierów wartościowych firm.

Ostatecznie Down Jones  i S&P500 spadły o ponad 5 proc. Także azjatyckie parkiety wpisały się w rytm spadków. Stosunkowo niewielkiej przecenie uległy indeksy w Szanghaju. China Daily, powołując się na anonimowego urzędnika rządowego, napisała o możliwości ogłoszenia przez władze Chin jeszcze w tym miesiącu „radykalnych rozwiązań” w celu pobudzenia słabnącej gospodarki.

Na początku dzisiejszych notowań na GPW inwestorzy nie będą mieli zbyt wiele zachęt do kupowania akcji. Niezłe rezultaty, jakie przedstawiły przed sesją BZ WBK i Polimeks-Mostostal, nie powinny w istotny sposób zaważyć na poziomie otwarcia. Jednak po jednym minusowym dniu trudno jeszcze ocenić, czy rozpoczęła się korekta ostatniej fali wzrostowej. Dopiero zejście na koniec handlu indeksu WIG20 poniżej 1800 pkt. mogłoby otworzyć do niej drogę. Rozstrzygnięcie nastąpi dopiero w drugiej fazie handlu.

Na europejskie giełdy w znaczący sposób mogą wpłynąć decyzje najważniejszych banków centralnych. Rynek w przypadku EBC i Bank of England spodziewa się obniżki  stóp o 50 pkt., ale dużą szansę ma też odważniejszy krok ze strony BoE. W. Brytania po spadku w III kw. swojego PKB co prawda nie jest jeszcze oficjalnie w recesji, bo do tego potrzeba dwóch kwartałów, ale nadzieje na lepszą końcówkę roku są raczej mniej niż mizerne. To, oraz spadająca inflacja, powinny być zachętą dla Banku Anglii do obniżki stóp w granicach 75-100 pkt.

Z kolei, o nastrojach w Nowym Jorku zaważy wiadomość o liczbie wniosków o zasiłek nowych bezrobotnych. Tutaj spodziewana jest wartość  476 tys.  Zgodna lub mniejsza od prognozy powinna być znacznym wsparciem dla byków na Wall Street. Dopiero te dwa czynniki mogą w istotny sposób wpłynąć na poziom naszych WIG-ów na koniec sesji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Na GPW zapowiada się nerwowy początek