Na koniec tygodnia ceny ropy bliskie rekordów sprzed roku

PAP
21-07-2007, 10:14

Mimo niewielkiego spadku, ceny ropy na największym na świecie rynku amerykańskim utrzymały się w piątek na wysokim poziomie, bliskim rekordu wszech czasów, ustanowionego przed rokiem.

Na New York Mercantile Exchange wskaźnikowa dla rynku amerykańskiego cena "lekkiej, słodkiej ropy surowej" pochodzenia krajowego skoczyła w piątek w przypadku kontraktów na sierpień najpierw do poziomu 76,13 dolara za baryłkę, najwyższego od 9 sierpnia 2006 r., by potem zejść poniżej 76 dolarów i zakończyć dzień na poziomie 75,57 dolara za baryłkę, niższym o 35 centów niż w czwartek.

Był to ostatni dzień handlu kontraktami sierpniowymi na giełdzie NYMEX, kontrakty na wrzesień staniały w piątek w N.Jorku o 28 centów, do 75,79 dol. za baryłkę.

Wcześniej w piątek w Londynie na Intercontinental Exchange (ICE) Futures wskaźnikowa dla rynku europejskiego cena ropy Brent z Morza Północnego wzrosła w trakcie sesji w przypadku kontraktów na wrzesień do poziomu 77,98 dolara za baryłkę, ale potem opadła i zamknęła się na wysokości 77,64 dolara za baryłkę, niższej o 3 centy niż w czwartek.

Cena nowojorska zakończyła ten tydzień na poziomie wyższym o 1,64 dolara, czyli 2,2 procent niż poprzedni. Przez większość tygodnia cena ropy w kontraktach na najbliższy miesiąc plasowała się w odległości zaledwie 3 - 4 dolarów od nowojorskiego rekordu wszechczasów 78,40 dol. za baryłkę, pobitego w połowie lipca ub. roku, po ataku Izraela na Liban.

Londyńska cena jest jeszcze bliższa rekordów sprzed roku - w piątek musnęła ona 78 dol., a w poniedziałek doszła nawet do poziomu 78,40 dolara za baryłkę i znalazła się tuż tuż od lońdyńskiego historycznego rekordu 78,65 dol. za baryłkę, ustanowionego 7 sierpnia 2006 roku, po zaostrzeniu się konfliktu libańskiego.

W przeciwieństwie do sytuacji przed rokiem obecna zwyżka światowych cen "czarnego złota" nie ma spektakularnych przyczyn w postaci wojny czy choćby szczególnego zaostrzenia się konfliktów na Bliskim Wschodzie.

Obecnie analitycy wskazują natomiast konsekwentnie na utrzymujący się wysoki popyt na ropę na świecie i brak szans na zwiększenie podaży w skali globalnej, co oznacza, że główną przyczyną obecnej zwyżki są napięcia w fundamentalnym bilansie podaży i popytu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Na koniec tygodnia ceny ropy bliskie rekordów sprzed roku