Na podwyżkę trzeba zasłużyć

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 16-09-2014, 00:00

Płace w Polsce wzrosną realnie o 2,2 proc. Tylko? Większość Europejczyków nie dostanie nawet tyle.

W ostatnich latach zarobki Polaków rosły nieznacznie — średnio do 4 proc. rocznie, co wiązało się z niską inflacją, oscylującą wokół 3 proc. W tym roku wzrost ma wynieść średnio 3,6 proc., a w przyszłym — jak wynika z najnowszego badania Aon Hewitt Global Salary Increase Survey — nie przekroczy 3,7 proc. Przy prognozowanej inflacji na poziomie 1,5 proc. realny wzrost płac może wynieść 2,2 proc. I choć zapewne małe to pocieszenie dla pracowników w Polsce, ma to być jeden z najwyższych wskaźników wzrostu płac w Europie. W Niemczech zapowiada się realnie na 1,6 proc., we Francji — 1,7 proc., a w Wielkiej Brytanii — 1 proc. W krajach naszej części Europy większych podwyżek ponad inflację mogą się spodziewać pracownicy w Bułgarii (2,5 proc.) i Rosji (2,7 proc.). W Czechach, na Słowacji i Węgrzech realnie płace mają być wyższe średnio o 1,2 proc.

— Realne podwyżki w Polsce są znacznie wyższe od inflacyjnych prognoz na 2015 r. Dzięki temu nasze społeczeństwo nadal będzie można nazywać stopniowo bogacącym się — komentuje Katarzyna Stasińska z Aon Hewitt.

Zmiany wysokości wynagrodzeń zależą oczywiście od sytuacji w branży i w firmie. Na przykład Link4 nie przewiduje podwyżek, ale chce uatrakcyjnić pakiet benefitów dla pracowników. Natomiast Marek Prujszczyk, dyrektor personalny Schneider Electric Polska (SEP), zapowiada podwyżki większeod średniej prognozowanej przez Aon Hewitt. — To, kto je otrzyma, zależy od oceny pracowników, która odbywa się na początku roku. U nas nie ma automatycznych waloryzacji — informuje Marek Prujszczyk. SEP nie jest pod tym względem wyjątkiem — wynika z badania.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Indeksacja płac odchodzi w zapomnienie. Już tylko 4 proc. polskich firm przyznaje podwyżki wszystkim. Inne przeszły na system ocen okresowych i ewentualny wzrost wynagrodzeń uzależniają od wyników pracy. Badanie Aon Hewitt pokazuje, że w 2015 r. najlepsi pracownicy mogą dostać średnio dwa razy większe podwyżki niż ci, którzy osiągają przeciętne wyniki. — Najlepszym należy dawać dużo więcej niż średnia w firmie lub inflacja w kraju, a najgorszym — nic — radzi Katarzyna Stasińska. Z tego założenia wychodzą także szefowie firm z sektora nowoczesnych usług biznesowych (ABSL) i mimo szybkiego rozwoju starają się utrzymać średni poziom płac dla tego rynku.

— Wynagrodzenia rosną co roku, ale nie wiele więcej niż wynosi inflacja, a w dodatku nie dotyczy to wszystkich pracowników. Sektor SSC/BPO nie przepłaca, jeśli nie musi, i daje podwyżki przede wszystkim tym, którzy wyróżniają się kompetencjami, na które na rynku jest wysoki popyt — znają mało popularny język, systemy informatyczne, procesy itd. — mówi Małgorzata Jasińska z firmy doradztwa personalnegi Hays, partner strategicznego ABSL.

Podkreśla, że firmy z tego sektora wolą rozbudowywać pakiety benefitów i umożliwiać pracownikom samodzielny wybór bonusów w ramach limitu.

Co z płacami na Ukrainie
Według ekspertów Aon Hewitt, jeśli inflacja nie wyhamuje, to w 2015 r. realne płace u naszego sąsiada będą niższe niż obecnie. Oddziały międzynarodowych firm coraz częściej ustalają wynagrodzenia menedżerów wyższego szczebla na Ukrainie w dolarach. Wypłacają je w hrywnach albo w amerykańskiej walucie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane