Na przekór rynkowi radzą „kupuj”

Kamil Zatoński
26-07-2018, 22:00

Analitycy BZ WBK wydali pozytywną rekomendację dla akcji Maxcomu, ubiegłorocznego debiutanta, który przyniósł serię rozczarowań.

Sprzedaż zagraniczna stanowi około 20 proc. łącznej sprzedaży, a tempo wzrostu jest imponujące. Spółka osiągnie w 2017 r. 17,9 mln zł zysku netto — pisał niemal dokładnie rok temu Łukasz Kosiarski, wówczas analityk BZ WBK, od niedawna pracujący w Pekao IB, w raporcie poświęconym akcjom dystrybutora telefonów komórkowych. Analityk radził kupować akcje, które wyceniał na 84,6 zł, a które kilka tygodni wcześniej można było kupić w pierwszej ofercie publicznej po 55 zł (BZ WBK był pośrednikiem).

Na otwarciu premierowej sesji kurs nawet wzrósł, ale później było już tylko gorzej. W najgorszym momencie — kilka dni temu — za akcje płacono 15,5 zł, czyli o ponad 70 proc. mniej niż w IPO. Lista przyczyn jest bardzo długa — począwszy od spadku wyników, o którym firma poinformowała w raporcie za pierwsze półrocze 2017 r., a skończywszy na niewykonaniu prognoz na 2017 r. i obniżeniu tych na 2018 r. (miały być 22 mln zł zysku netto, ma być 12,5 mln zł).

„Spółka ma niestety na koncie niezrealizowane prognozy i nie możemy całkowicie wykluczyć kontynuacji tego trendu. Przedsiębiorstwa z branży (najbliższą spółką porównawczą jest Doro) sugerują jednak, że w drugiej połowie 2018 r. na rynku powinno nastąpić odbicie. Wynikający stąd wzrost przychodów byłby prawdziwym błogosławieństwem dla dystrybutorów o niezmiennej marży, takich jak Maxcom” — uważają Artur Hess i Paweł Puchalski, analitycy BZ WBK, którzy wznowili wydawanie rekomendacji od zalecenia „kupuj”, ale z ceną docelową 27,4 zł.

To co prawda znacznie mniej niż przed rokiem, ale też wyraźnie więcej od kursu na GPW (wynosi około 17 zł). Zdaniem analityków, spółka powinna w dalszym ciągu generować duże ilości gotówki na poziomie około 7 mln zł. „Po niedawnym drastycznym spadku kursu akcji nasza wycena ważona wskazuje na potencjał wzrostu o 69 proc., nie wspominając nawet o możliwych olbrzymich czynnikach wzrostu na horyzoncie (konwersja gotówki, współpraca z Meizu)” — dodano.

Zaznaczono jednak, że jeśli współpraca z koncernem Meizu (od drugiego kwartału 2018 r. Maxcom jest dystrybutorem smartfonów chińskiej firmy) nie rozwinie się do końca roku na dużą skalę do 40-50 mln zł, to obecne prognozy zarządu mogą nie zostać zrealizowane.

„Nie trzeba dodawać, że takie błędne prognozy prowadzą do utraty zaufania inwestorów do zarządu i przedsiębiorstwa, co widać po kursie akcji spółki Maxcom” — podkreślono.

W konserwatywnym scenariuszu (czyli zakładającym, że współpraca z Meizu okaże się nieistotna dla wyników) BZ WBK prognozuje 10 mln zł zysku netto Maxcomu w 2018 r. W 2017 r. zysk netto wyniósł 9,1 mln zł. 30 proc. (1 zł na akcję) trafiło na dywidendę. © Ⓟ

70 proc. O tyle niższy jest kurs Maxcomu od ceny w ubiegłorocznej ofercie publicznej.

68 proc. O tyle niższa jest najnowsza wycena akcji spółki, sporządzona przez analityków BZ WBK od tej sprzed 12 miesięcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na przekór rynkowi radzą „kupuj”