Na rynku za oceanem byki nie składają broni

Artur Szymański
22-06-2007, 00:00

Czwartkowa sesja przyniosła uspokojenie nastrojów inwestorów handlujących akcjami na Wall Street po burzliwych i złych w skutkach środowych notowaniach. Taniejąca ropa naftowa częściowo przesłoniła znacznie środowego wzrostu rentowności obligacji skarbowych, co było powodem wyprzedaży amerykańskich spółek.

Czwartkową sesję można nazwać jedynie odbiciem po największym od dwóch tygodni jednorazowym spadku indeksów mającym miejsce w połowie tygodnia. Najlepszy dzień mieli akcjonariusze spółek technologicznych. Mierzący ich kondycję indeks Nasdaq poszedł w górę o 0,65 proc., podczas gdy Dow Jones zyskał 0,42 proc., a S&P500 zyskał na wartości 0,62 proc.

Największym wzrostem notowań spośród komponentów ostatniego z indeksów może się pochwalić AMD, drugi po Intelu producent komputerowych procesorów, po tym jak Stifel, Nicolaus & Co. zalecił klientom kupno papierów. Nie zwalnia fala fuzji i przejęć. Akcje Oakley, producent okularów przeciwsłonecznych zdrożał o 12 proc., bo zostanie kupiony przez Luxottica Group.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na rynku za oceanem byki nie składają broni