Na studia bez matury

PAP
08-08-2014, 06:43

Uczelnie oferują licealistom, którzy oblali egzamin dojrzałości, przepustkę na II rok studiów, donosi "Rzeczpospolita".

fot. Marek Wiśniewski
Zobacz więcej

fot. Marek Wiśniewski

Prywatne uczelnie znalazły sposób, by zarobić na tegorocznych niedoszłych maturzystach. Egzaminu dojrzałości nie zaliczyło aż 30 proc. zdających, czyli ponad 85 tys. młodych ludzi.

Szkoły proponują im status wolnego słuchacza i wpisanie na zerowy rok studiów (w praktyce zajęcia odbywają się razem ze studentami I roku). Zapewniają, że gdy za rok zdadzą maturę i do tego zaliczą egzaminy na uczelni, wpiszą ich na drugi rok studiów.

"Na poczet studiów mogą zostać zaliczone tylko egzaminy zdane w toku innych studiów. A wolny słuchacz czy kursant studentem nie jest" – wyjaśnia Piotr Muller, przewodniczący Parlamentu Studentów RP. I dodaje, że w przyszłym roku może się okazać, że na uczelni nie ma już studiów na danym kierunku.

Kursant nie ma statusu studenta, więc nie przysługują mu też żadne ulgi, np. zniżki na PKP, czy stypendia. Ministerstwo zapowiada, że przeprowadzi postępowanie wyjaśniające wobec szkół zaliczających oceny z egzaminów zdanych jeszcze przed maturą. Jego konsekwencją może być cofnięcie pozwolenia na utworzenie uczelni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Na studia bez matury