Na świecie spada zapotrzebowanie na błękitne paliwo

Barbara Warpechowska
opublikowano: 12-06-2015, 00:00

Niższe ceny gazu nie przyniosą gwałtownego wzrostu popytu — uważa Międzynarodowa Agencja Energii (MAE).

Z prognozy, którą MAE przedstawiła kilka dni temu w Paryżu, wynika, że popyt będzie rósł, ale wolniej, niż organizacja zakładała jeszcze rok temu. Wówczas szacowała wzrost na 2,3 proc., a teraz do 2 proc. rocznie.

— Wynika to z nieoczekiwanego i znacznie niższego zapotrzebowania na gaz w Azji. Wysokie wcześniej ceny błękitnego paliwa spowodowały przestawienie się konsumentów na inne surowce energetyczne, przede wszystkim na węgiel — mówiła Maria van der Hoeven, dyrektor wykonawczy MAE.

W krótkim okresie ze względu na spadające ceny analitycy MAE spodziewają się wzrostu popytu na gaz. Jednak w dłuższej perspektywie rynek gazu staje się coraz bardziej niepewny — zwłaszcza w Azji. Tym bardziej, że kilka krajów azjatyckich zdecydowało się zwiększyć produkcję energii elektrycznej z węgla kosztem źródeł gazowych.

W ciągu najbliższych pięciu lat Europa stanie się ważnym rynkiemzbytu dla LNG. Jego import pomiędzy 2014 a 2020 rokiem wzrośnie dwukrotnie. Jednak autorzy raportu nie spodziewają się, aby w tym czasie znacząco spadły dostawy z Rosji. Pozostaną na poziomie 150-160 mld m sześc. rocznie. Konflikt Rosji z Ukrainą wpływa na energetyczne powiązania w Europie.

Dlatego potrzebne jest zdywersyfikowanie kierunków dostaw gazu oraz stworzenie odpowiedniej infrastruktury, która zapewni połączenia systemów przesyłowych, co umożliwi korzystanie z rewersu w przepływie surowca. Pierwsze efekty już widać. Francuzi i Włosi importują więcej gazu z Afryki Północnej. Rośnie też wydobycie z Morza Północnego. W Polsce zbudowano terminal gazowy w Świnoujściu, gdzie jeszcze w tym roku powinien być odbierany LNG z Kataru.

Według autorów raportu, Rosjanie zauważyli już, że czasy europejskiej świetności mają za sobą i muszą znaleźć innych odbiorców gazu. Dlatego podpisują długoterminowe kontrakty na dostawy do Chin. Komisja Europejska prowadzi obecnie postępowanie wyjaśniające, czy rosyjski Gazprom nie nadużywa swojej pozycji monopolisty. A to może pohamować dyktatorskie zapędy koncernu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu