Nadchodzi dekada koniunktury na stal

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 28-08-2006, 00:00

Eksperci MEPS uważają, że hossa na stal będzie trwać 10 lat, a może nawet dłużej. Przedsiębiorców czeka dalszy wzrost cen.

MEPS, brytyjska firma monitorująca rynek stali i opracowująca indeksy cenowe stalowych wyrobów, przedstawił prognozę dla Unii Europejskiej. Ceny stali już w tym roku znacząco wzrosły, a kolejne podwyżki wiszą w powietrzu. Co ciekawe, rekord z 2004 r. jest już pobity.

Według danych MEPS, średnia cena wyrobów stalowych w październiku 2004 r. sięgała w Unii 556 EUR/t, a w lipcu tego roku — 562 EUR/t. Eksperci MEPS prognozują, że w październiku tego roku wzrośnie do 581 EUR/t.

Najbardziej mają zdrożeć tzw. wyroby długie (na przykład pręty wykorzystywane w budownictwie). Do tej pory najdroższe były we wrześniu 2004 r., kiedy kosztowały 499 EUR/t. Obecnie ich cena sięga 495 EUR/t., jednak w październiku ma wzrosnąć aż do 507 EUR/t.

I tak będzie przez wiele lat.

Teoria supercyklu

„Tradycyjne cykle rynku towarowego, trwające kilka lat, zastępowane są przez dłuższe okresy wzrostu ekonomicznego, który utrzyma ceny stali na wyższym niż historyczne rekordy poziomie. Może to potrwać dekadę, a może i dłużej” — uważa MEPS.

Do tej pory mówiło się, że stalowa hossa może potrwać od trzech do pięciu lat. Jednak cała dekada — to prawdziwy szok dla odbiorców tego produktu. Dariusz Słowiński, prezes Strabaga, już zapowiedział, że wzrost cen stali przełoży się na wyższe ceny robót. Krótko mówiąc, wzrosną ceny usług budowlanych. A to oznacza nadal wysokie ceny mieszkań czy też wzrost kosztów budowy dróg i mostów.

Nieco łatwiej będzie tym, którzy mają pełne portfele pieniędzy i pojemne magazyny. Urszula Dzierżoń ze Stalexportu prognozuje, że pod koniec roku przyjdzie cenowa korekta, ale wiosna 2007 przyniesie kolejny wzrost cen. Będzie zatem okazja do zrobienia zapasów.

Podobnie uważają eksperci MEPS.

„Ceny będą powoli słabły w ciągu czwartego kwartału 2006 r., aż do początku 2007 r.” — napisali w raporcie.

Po prostu koniunktura

Co jest przyczyną tak wysokich wzrostów cen? W 2004 r. przyczynę łatwo było znaleźć. Po latach dekoniunktury wiele zakładów zamknęło linie produkcyjne. Tymczasem w końcu 2003 r. znacznie wzrósł popyt w Chinach i Indiach. Producenci nie byli na to przygotowani, więc ceny gwałtownie zaczęły rosnąć. Obecnie ceny napędza już nie tylko wzrost zapotrzebowania na stal w Azji, ale także w krajach europejskich. Produkcja i konsumpcja stali na Starym Kontynencie do tej pory spadała, w ostatnich kilku miesiącach zaczęła jednak rosnąć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy