O ile w ujęciu wartościowym sprzedaż detaliczna rośnie, o tyle wolumenowo można mówić niemal o jej załamaniu. Wszystko przez wysoką inflację, która ogranicza wydatki gospodarstw domowych, szczególnie na produkty i usługi nie pierwszej potrzeby. Konsumenci płacą znacznie więcej otrzymując zdecydowanie mniej.
Opracowywany przez Konfederację Przemysłu Brytyjskiego (CBI) wskaźnik sprzedaży detalicznej spadł w oszacowaniu na październik 2023 r. do -34 pkt z -14 pkt we wrześniu. To najgorszy październikowy odczyt od 2017 r., który był wówczas najniższym odczytem za ten miesiąc od rozpoczęcia pomiarów w 1983 r.
W ujęciu wolumenowym sprzedaż zmniejszyła się o 0,9 proc. względem września, co okazało się zdecydowanie gorszym wynikiem niż zakładali ekonomiści. Mediana ich prognoz wskazywała bowiem na zniżkę rzędu zaledwie 0,2 proc.
Co gorsze, detaliści spodziewają się utrzymania negatywnego trendu również w listopadzie, a przynajmniej do czasu otwarcia sezonu sprzedaży świątecznej.
Trudną sytuację w brytyjskiej gospodarce potwierdzać może ostrzeżenie wystosowane przez Instytut Biegłych Księgowych w Anglii i Walii. Twierdzi on, że wysokie stopy procentowe w coraz większym stopniu wpływają na przedsiębiorstwa, przy spadku zaufania przedsiębiorców w trzecim kwartale.
Do tego, ponad 1/5 ankietowanych przez CBI firm – co jest nowym rekordem – stwierdziła, że opłaty bankowe stanowią obecnie problem.
Czynniki te mogą przekonać Bank Anglii do utrzymania dotychczasowego poziomu stóp procentowych podczas przyszłotygodniowego posiedzenia. Z tym, że z uwagi na nadal wysoką inflację, nie należy oczekiwać złagodzenia nastawienia władz monetarnych.

