Kurs złota utrzymuje się w piątek blisko siedmiotygodniowego maksimum pomimo wzrostów na azjatyckich rynkach akcji, rekordach na amerykańskich giełdach i rosnącemu przekonaniu o końcu wojny handlowej USA i Chin.
Kurs złota w kontraktach spot spadał o 0,1 proc. do 1509,42 USD za uncję na giełdzie w Singapurze po dojściu do 1514,09 USD, najwyższej wartości intraday, od 4 listopada. Od początku tygodnia złoto drożeje o 2,1 proc., najmocniej od 9 sierpnia. Na początku września kurs dochodził nawet do 1557,11 USD i był wówczas najwyższy od ponad sześciu lat.
Od początku roku złoto zdrożało o 18 proc. To skutek obniżania przez banki centralne stóp procentowych, a także wojny handlowej USA z Chinami, która zwiększyła popyt na tzw. bezpieczne przystanie. W ostatnim czasie sytuacja jednak się zmieniła. Fed zasygnalizował, że nie zmieni stóp w 2020 roku, a USA i Chiny porozumiały się w sprawie podpisania częściowej umowy handlowej.
- Słabnący dolar pomagał w zwyżkach cen metali szlachetnych, ale ten pojedynczy czynnik nie wyjaśnia takiego skoku – powiedziała Margaret Yang, analityczka CMC Markets Singapore. – Prawdopodobnie lepszym wyjaśnieniem jest szukanie okazji po tym jak kurs złota wydaje się szykować do technicznego odbicia po trzymiesięcznej konsolidacji – dodała.
Spośród innych metali, srebro taniało o 0,5 proc., pallad drożał o 0,3 proc., a platyna o 0,2 proc.