Najpierw skład...

Marcin Musioł
03-11-2005, 00:00

Ustalenie polityki samochodowej firmy oraz modeli i wyglądu pojazdów to kluczowe punkty budowy floty firmowej.

W budowie i zarządzaniu flotą samochodową ważną rolę odgrywa ustalenie szczegółowej i jasnej polityki działania. Profesjonalnie przygotowana i wdrożona strategia pozwoli zmniejszyć koszty funkcjonowania parku samochodowego.

Zdaniem Juranda Filipczyka, dyrektora zarządzającego Prime Car Management, w opisie polityki flotowej — obok tak oczywistych zagadnień jak cele floty, jej bieżące zarządzanie i administrowanie — powinny znaleźć i inne punkty.

— Najczęściej spotykane elementy to: strategia doboru pojazdów, uwzględniająca przydział poszczególnych marek i modeli danym grupom pracowników, aspekt finansowy, a zatem szczegółowa symulacja kosztów eksploatacji pojazdów z uwzględnieniem formy zakupu i bieżącej obsługi serwisowej, ogólne warunki użytkowania pojazdów, polityka ubezpieczeniowa oraz strategie serwisowe i techniczne, a więc baza kontaktów i umowy z wykonawcami. Oczywiście każdy z tych punktów należy odpowiednio rozwinąć — mówi Jurand Filipczyk.

Marki i klasy pojazdów

Kwestia wyboru samochodów do firmowego parku to problem złożony, zależny m.in. od profilu działalności firmy czy kwoty, jaką zamierza ona przeznaczyć na jego budowę lub wymianę. Dlatego niektóre firmy przy wyborze pojazdów będą zwracać uwagę tylko na bezpośrednie koszty zakupu. Inne — większe i bogatsze — mogą pozwolić sobie na dobieranie aut pod względem komfortu czy prestiżu. W przypadku koncernów zagranicznych ważna okazuje się także przynależność narodowa marki.

— Powszechnie wiadomo, że firmy francuskie z reguły jeżdżą samochodami francuskimi, a niemieckie — niemieckimi. Jednak niektóre przedsiębiorstwa w ogóle nie definiują marki samochodu, a jedynie ustalają klasę pojazdu oraz np. miesięczny koszt leasingu — uważa Janusz Kowalik, prezes firmy Arval Polska.

Zasady przydziału samochodów pracownikom firmy zwykle postępują w myśl zasady: im wyższa ranga, tym lepsze auto służbowe.

— Najczęściej spotykany model przydziału samochodów służbowych to taki, gdzie panuje podział na wyższą i średnią kadrę menedżerską oraz pracowników sieci handlowej. Najlepszymi pojazdami przemieszczają się członkowie zarządów, niższej klasy auta otrzymują menedżerowie średniego szczebla, a samochodami klasy compact lub budżetowymi jeżdżą przedstawiciele handlowi — wyjaśnia Jurand Filipczyk.

Zazwyczaj park samochodowy składa się z dwóch lub czterech marek.

Niewątpliwie po nowelizacji ustawy o VAT popularne i wykorzystywane we flotach samochody wielozadaniowe z pięcioma siedzeniami oraz dużą powierzchnią bagażową, zgodne z wzorem Lisaka, zostaną zastąpione przez pojazdy, od których — w myśl nowych przepisów — będzie można odliczyć pełen VAT. W cenie powinny więc być vany lub pikapy. Niewykluczone jednak, że menedżerowie flot znajdą jakieś sposoby na ominięcie nowego przepisu — zresztą bardzo nieprecyzyjnego — i hierarchia marek dla przedstawicieli handlowych nie ulegnie zmianie.

Brandowanie

Oklejanie aut służbowych to tanie i efektywne narzędzie promocyjne, wpływające na znajomość produktów oraz marki firmy, pozwalające w prosty sposób wyróżnić pojazd wśród innych na drodze oraz przyciągnąć uwagę.

Brandy na samochodach już dawno wpisały się w krajobraz polskich ulic. Stosuje się więc coraz wymyślniejsze, unikatowe i profesjonalnie wykonane reklamy.

— Klienci oczekują od nas maksymalnego wykorzystania całej powierzchni samochodu. Reklamy stają się coraz bardziej kolorowe, zwiększa się liczba występujących w nich elementów graficznych. Dane teleadresowe firmy często pokrywa się folią odblaskową — wyjaśnia Krzysztof Sadłowski, kierownik obsługi klientów strategicznych w firmie Omnidruk.

Do obrandowania samochodu najczęściej stosuje się kolorowe folie samoprzylepne. Mniej popularne są folie magnetyczne oraz folie wykorzystujące druk fotograficzny.

Umieszczenie reklamy na samochodzie służbowym może stać się jednak źródłem demotywacji pracowników, dlatego obok niewątpliwych jego walorów należy liczyć się także z ewentualnymi stratami wynikającymi np. z mniejszego zaangażowania personelu firmy w swoje obowiązki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Najpierw skład...