Największe przeszkody dla polskich przedsiębiorców

Agata Szymborska-Sutton, Joanna Szlęzak-Matusewicz
opublikowano: 24-10-2011, 00:00

Brak pieniędzy na start, skomplikowane i nieprecyzyjne przepisy podatkowe oraz pozapłacowe koszty pracy to główne bariery rozwoju biznesu w Polsce

Do prowadzenia biznesu potrzebna jest nie tylko wiedza i duch przedsiębiorczości. Okazuje się, że trzeba mieć jeszcze dużo siły, żeby przezwyciężyć przeciwności polskiej rzeczywistości gospodarczej. Problemy z finansowaniem, niejasne i skomplikowane przepisy podatkowe, za wysokie koszty zatrudnienia to jedne z wielu barier rozwoju przedsiębiorczości w Polsce. Tax Care zapytał przedsiębiorców, która z nich jest najbardziej uciążliwa dla rozwoju ich biznesu.

Idealna sytuacja z punktu widzenia przedsiębiorcy? Kontrahenci płacą w terminie, podatki i składki są niskie, a rząd wspiera rozwój firm. Niestety, rzeczywistość jest inna. W Polsce mamy do czynienia z wieloma barierami rozwoju przedsiębiorczości, na które firmy nie mają wpływu. Związane są one przede wszystkim z istniejącym porządkiem prawnym, np. w zakresie podatków, składek na ubezpieczenie społeczne czy źródeł finansowania działalności gospodarczej.

Jako Tax Care zapytaliśmy przedsiębiorców, która z wymienionych przez nas sytuacji stanowi dla nich największą barierę w prowadzeniu działalności. W ankiecie wzięło udział 886 przedsiębiorców. Odpowiedzi można podzielić na dwie grupy. W pierwszej znalazły się te, które można określić jako największe bariery prowadzenia biznesu — wybrane przez ponad 75 proc. ankietowanych. Są to: ograniczony dostęp do finansowania, nieprecyzyjne i skomplikowane przepisy podatkowe, a także wysokie pozapłacowe koszty zatrudnienia. Drugą grupę barier, określonych przez nas jako lżejsze, wybrane zostały przez jedną czwartą ankietowanych. Zaliczają się do nich: nieefektywny system ściągania należności od kontrahentów, ograniczony dostęp do informacji przydatnych w prowadzeniu firmy, uciążliwe kontrole podatkowe, a także uciążliwa procedura rejestracyjna firmy.

Pieniądze na start

Finansowanie biznesu to, według ankietowanych Tax Care, największa bariera rozwoju ich firm. Dostęp przedsiębiorstwa do środków finansowych jest bardzo ważnym czynnikiem niezależnie od tego, czy firma dopiero powstaje, czy już działa na rynku i planuje rozwinąć działalność na szerszą skalę. Z doświadczenia Tax Care wynika jednak, że największy problem z dostępem do zewnętrznego źródła finansowania mają przedsiębiorcy, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki na rynku.

Prawie 25 proc. ankietowanych uważa skomplikowane i niejasne przepisy podatkowe za czynnik hamujący rozwój przedsiębiorstwa. Częste zmiany prawa, niejasne i niezrozumiałe przepisy podatkowe, brak jednolitych interpretacji podatkowych, a także niedostatek interpretacji ogólnych to tylko jedne z wielu problemów, które dotykają polski system podatkowy.

Działając w warunkach niepewności, przedsiębiorca nie jest skory do podejmowania decyzji długofalowych. W związku z niejasnością przepisów ponosi także — w wyniku błędnego stosowania prawa podatkowego — koszty odsetek i kar finansowych. Do tego dochodzą także koszty związane z wypełnieniem obowiązków podatkowych. Obecnie zajmuje to firmie 325 godzin rocznie. Taki czas plasuje Polskę na 136. miejscu w rankingu przeprowadzonym m.in. przez Bank Światowy. Dla porównania, światowa średnia to 282 godziny. Wyprzedzają nas takie kraje, jak: Rumunia, Rosja czy Węgry.

Koszty zatrudnienia

Na trzecim miejscu wśród największych barier rozwoju biznesu znalazły się pozapłacowe koszty zatrudnienia. Aż 24 proc. ankietowanych przedsiębiorców uznało, że są one za wysokie i hamują przedsiębiorczość. Pozapłacowe koszty pracy obejmują wszystkie elementy całkowitych kosztów pracy, które są ponoszone przez przedsiębiorstwo poza wynagrodzeniem bezpośrednim. Do głównych kosztów pozapłacowych zalicza się: składkę na ubezpieczenie emerytalne w części finansowanej przez pracodawcę, część ubezpieczenia rentowego, ubezpieczenie wypadkowe oraz koszt utrzymywania Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Obniżenie kosztów pozapłacowych miałoby znaczący pozytywny wpływ na poziom zatrudnienia, nie tylko ze względu na możliwość zatrudnienia dodatkowych pracowników, ale także na zmniejszenie szarej strefy w zatrudnieniu.

Obecnie przedsiębiorca zatrudniający pracownika o pensji brutto 1000 zł musi dodatkowo wygenerować 185 zł na pokrycie pozapłacowych kosztów pracy. Koszty te wzrastają wraz ze wzrostem wynagrodzenia. Tłumaczy to niechęć przedsiębiorców do podwyższania płac brutto.

Wielu przedsiębiorców boryka się z nierzetelnością swoich kontrahentów, a w efekcie — z brakiem należności za sprzedane usługi lub towary. Niestety, proces odzyskiwania należności jest czasochłonny, co może powodować problemy z utrzymaniem płynności finansowej firmy.

Problemem jest nie tylko czas, ale także księgowanie wystawionych i niezapłaconych przedsiębiorcy faktur. Firma musi się z nich rozliczyć z urzędem skarbowym — zapłacić podatek dochodowy i VAT — choć pieniądze wcale nie wpłynęły na jej konto.

Wraz ze wzrostem znaczenia sektora usług, informacja staje się jednym z kluczowych elementów bytu gospodarczego. Pozornie w Polsce istnieje sporo instytucji otoczenia biznesu, które zajmują się tematyką przedsiębiorczości, zarówno w szeregach administracji rządowej (np. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, PARP), w jednostkach samorządowych (np. biura promowania przedsiębiorczości w urzędach wojewódzkich), jak i w innych organizacjach (w większości działających na zasadach non profit, jak. np. Fundacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw). Mimo sporej liczebności takich organizacji wciąż problemem pozostaje ich ograniczony dostęp do technologii służących zarządzaniu informacją, w tym przede wszystkim do internetu. Według raportu MSWiA z 2009 r., zaledwie 25,7 proc. urzędów przekazuje informacje drogą elektroniczną do systemów innych urzędów. Informacje są dostępne w ograniczonym stopniu, rozproszone pomiędzy wieloma mniejszymi placówkami i bazami danych. Brakuje centralnego systemu do zarządzania nimi, punktu pierwszego kontaktu dla małych i średnich firm.

Uciążliwe kontrole

Problemem przedsiębiorców są także uciążliwe kontrole prowadzone przez urzędy skarbowe, inspekcje pracy czy też urzędy kontroli skarbowej. Zdaniem przedsiębiorców, dla których kontrole stanowią barierę rozwoju biznesu (4,3 proc.) mają one negatywne skutki dla ich działalności. Podatnik nie wie, kiedy taka kontrola się zakończy, dlatego też przez cały okres jej trwania musi być gotowy do współpracy. Zdarza się, że działania urzędów kontroli skarbowej trwają wiele miesięcy, co z pewnością dezorganizuje pracę przedsiębiorcy, a także naraża go na straty finansowe i stres.

Jeszcze do niedawna założenie własnej firmy, mimo wprowadzenia przez rząd „jednego” okienka, wiązało się z odwiedzinami co najmniej trzech okienek: w urzędzie gminy lub miasta, w ZUS-ie i urzędzie skarbowym. Od lipca wniosek o wpis do ewidencji działalności gospodarczej można już złożyć przez internet, zatem procedura zakładania firmy została znacznie uproszczona. Ciągle jednak jest nieunikniona wizyta w urzędzie skarbowym, jeśli właściciel firmy chce prowadzić działalność opodatkowaną podatkiem VAT. Poza tym, jeśli planuje zatrudnić pracowników, musi ten fakt zgłosić w ZUS-ie.

325

tyle godzin rocznie zajmuje firmie wywiązanie się z obowiązków podatkowych. Taki czas plasuje Polskę na 136. miejscu w rankingu przeprowadzonym m.in. przez Bank Światowy

282

a taka jest światowa średnia. Wyprzedzają nas takie kraje, jak: Rumunia, Rosja czy Węgry.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Szymborska-Sutton, Joanna Szlęzak-Matusewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu