Największy sponsor kampanii „Leave” stracił ćwierć mld funtów. „Nie żałuję”

Peter Hargreaves, który wsparł kampanię za brexitem największą spośród wszystkich sponsorów kwotą, nie żałuje swojego zaangażowania nawet mimo ogromnych strat, jakich doświadczył.

Brytyjski magnat finansowy Peter Hargreaves, który wspomógł kampanię za wyjściem z Unii Europejskiej kwotą 3,2 mln GBP, stracił w pierwszych dniach po referendum 253 mln GBP. Właśnie o tyle w ciągu pierwszych czterech sesji zmniejszyła się wartość posiadanego przez niego 32-procetnowego pakietu akcji grupy finansowej Hargreaves Lansdown (za sprawą jednoczesnego załamania notowań funta jego majątek wyrażony w dolarze stopniał jeszcze mocniej, bo aż o 620 mln USD). Miliarder, który sfinansował wysłanie do 15 mln osób listu wzywającego do głosowania za brexitem, twierdzi jednak, że nie żałuje swojego zaangażowania.

- Nie zrobiłem tego dla własnego zysku. Uważałem, że będzie to najlepsze rozwiązanie dla Wielkiej Brytanii – powiedział Peter Hargreaves dziennikowi „The Guardian”.

Według niego gwałtowne osłabienie funta będzie korzystne dla tych brytyjskich korporacji, które osiągają przychody w innych walutach. Obecną sytuację porównał z rokiem 1992, kiedy wypadnięcie funta z mechanizmu ERM wsparło koniunkturę w Wielkiej Brytanii.

- Wówczas powstaliśmy jak Feniks z popiołów i do 1997 r. mieliśmy nadwyżkę handlową i zrównoważony budżet. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Nagle Wielka Brytania jest dużo bardziej konkurencyjna, nawet jeśli obłożą nas cłami – zapewniał Peter Hargreaves.

Peter Hargreaves
Bloomberg
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, independent.co.uk

Polecane