Po umiarkowanie spadkowej środowej sesji, czwartkowy handel na amerykańskich giełdach zapowiada się pod znakiem dalszej niepewności. Na około dwie godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym kontrakty terminowe na główne indeksy wskazują na spadki: Dow Jones tracił 0,63 proc., S&P 500 spadał o 0,52 proc., a Nasdaq 100 cofał się o 0,47 proc.
Największym przegranym przed otwarciem sesji jest Boeing. Akcje największego koncernu lotniczego na świecie tracą momentami nawet 7 proc. w handlu przedsesyjnym po doniesieniach o katastrofie samolotu linii Air India. Według Flightradar24, był to Boeing 787-8 Dreamliner. Wypadek z ponad 200 osobami na pokładzie wywołał natychmiastową reakcję rynku.
Niepokój inwestorów wywołały przede wszystkim doniesienia o możliwej eskalacji napięć między USA a Iranem. Prezydent Donald Trump zapowiedział w środę wycofanie części personelu wojskowego z regionu, określając Bliski Wschód jako „niebezpieczne miejsce” i podkreślając, że USA nie dopuszczą do uzyskania broni jądrowej przez Iran. Ostrzeżenie to pojawiło się na kilka dni przed kolejną rundą rozmów nuklearnych, a jeden z irańskich urzędników zagroził atakiem na amerykańskie bazy w regionie, jeśli negocjacje zawiodą.
Na niekorzyść sentymentu działa również niepewność co do szczegółów niedawnego porozumienia handlowego między USA a Chinami. Choć Pekin potwierdził zawarcie nowej umowy, inwestorzy oczekują większej klarowności w sprawie ustaleń z dwudniowych rozmów w Londynie.
Tesla i Nvidia również rozpoczęły dzień na minusie, tracąc odpowiednio 1,1 proc. i 0,7 proc. Jednak nie cały sektor technologiczny jest pod kreską. Akcje Oracle wzrosły o ponad 7,6 proc. po opublikowaniu świetnych wyników za czwarty kwartał. Spółka poinformowała o wyższym od oczekiwań wzroście przychodów i zapowiedziała, że w roku fiskalnym 2026 przychody z infrastruktury chmurowej mają wzrosnąć o ponad 70 proc. Firma korzysta na rosnącym zapotrzebowaniu na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją.
W czwartek opublikowane zostaną kolejne ważne dane makroekonomiczne. O godzinie 14:30 czasu polskiego inwestorzy poznają dane o inflacji producenckiej (PPI) za maj. Ekonomiści oczekują wzrostu o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca, a bazowy PPI (z wyłączeniem żywności i energii) ma wzrosnąć o 0,3 proc. Równolegle opublikowane zostaną cotygodniowe dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Tutaj projekcja zakłada spadek do 240 tys.
Dane te będą szczególnie istotne po środowym odczycie wskaźnika CPI, który pokazał wzrost cen konsumpcyjnych o zaledwie 0,1 proc. w maju – mniej niż oczekiwano. To chwilowo uspokoiło obawy o presję inflacyjną, ale nie zmieniło znacząco oczekiwań co do przyszłych ruchów Rezerwy Federalnej.
Indeks S&P 500 pozostaje nieco ponad 2 proc. poniżej rekordowego poziomu z końca lutego, a technologiczny Nasdaq około 2,7 proc. od szczytu z grudnia.
