Nasdaq zakończył środową sesję wzrostem o 0,5 proc. i wartością 10998,40 pkt. W jej trakcie rosła ona do 11002,11 pkt. Indeks potrzebował tylko 39 dni na wspięcie się o tysiąc punktów powyżej 10 tys. pkt. Wcześniej, w okresie wzrostu zakończonym w czerwcu, potrzebował 114 dni na „połknięcie” kolejnego 1 tys. pkt.

Joel Shulman z EntrepreneurShares przekonuje, że 21 proc. wzrost Nasdaq w tym roku nie jest tylko zasługą wielkiego popytu na akcje technologicznych blue chipów.
- To więcej niż tylko Amazon, Microsoft i Apple. Mamy Twilio, Datadog, Crowdstrike, czy Cloudflare - powiedział Shulman. – Jest ponad 25 spółek, które zdrożały o średnio 97 proc. w tym roku. To szeroki wzrost – dodał.