Indeksy, za wyjątkiem Nasdaq i to dopiero na finiszu, kontynuowały zwyżkową tendencję, choć skala piątkowego wzrostu była nieco niższa niż poprzednio. Tym razem obóz byków znajdował wsparcie w doniesieniach z Chin oraz w danych z rynku pracy.

W tym pierwszym przypadku po ogłoszeniu nowego stymulacyjnego planu przez Pekin zmniejszyły się obawy związane z globalnym wzrostem gospodarczym. Chiński bank centralny zapowiedział, że zmniejszy wartość rezerw jakie muszą utrzymywać tamtejsze banki co ma zwiększyć płynność o łącznie 900 mld juanów (126,4 mld USD)
Z kolei opublikowane w piątek dane z amerykańskiego rynku pracy wskazały na pewne symptomu osłabienia. Zarówno w przypadku stworzonych nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, jak i prywatnym ich liczba nie sprostała oczekiwaniom ekonomistów. Stopa bezrobocia pozostała w sierpniu na poziomie 3,7 proc. Mocniej niż zakładały prognozy wzrosła za to średnia stawka płacy godzinowej, osiągając poziom 28,11 USD.
Wielu inwestorów uważa, że takie odczyty przesądzają o obniżce stóp procentowych przez Fed podczas wrześniowego posiedzenia.
Powodów do zadowolenia nie mieli w piątek posiadacze akcji spółek z szeroko rozumianego sektora społecznościowego. Był on najsłabszym spośród 11-tu głównych wchodzących w skład indeksu S&P500. Ciążyła na nim przecena walorów Facebooka po tym jak prokuratorzy z kilku stanów zapowiedzieli wszczęcie dochodzeń przeciwko internetowemu gigantowi.
Na zamknięciu sesji indeks DJ IA rósł o 0,26 proc. zaś wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,09 proc. Zieleni nie udało się natomiast utrzymać technologicznemu Nasdaqowi, który stracił 0,17 proc.