NASK nie śpieszy się po miliony

Spółka córka instytutu ma na wyciągnięcie ręki pieniądze za akcje Azula, które uznała za... bezwartościowe. Dolary zalegają jednak na koncie powiernika i tracą na wartości, a prokuratura ma pełne ręce roboty.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak to się stało, że spółka NASK może dostać miliony dolarów za akcje, które uznawała za “bezwartościowe”
  • Dlaczego nie kwapi się po odbiór pieniędzy i na tym traci
  • Co w tej sprawie bada prokuratura

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ