Serwis "The Local" pisze, że Pepe Balta, pisząc projekt na zajęcia z ekonomii znalazł poważne rozbieżności w rachunkach firmy, prognozując, że cała sprawa skończy się bankructwem rynkowego potentata.

Miało to miejsce na ponad 12 miesięcy wcześniej niż koncern zgłosił się 27 listopada br. do sądu z wnioskiem o ochronę. Firma ma cztery miesiące na znalezienie skutecznego rozwiązanie problemu astronomicznego zadłużenia, lub poddać się procedurze upadłościowej i stać się największym w dotychczasowej historii bankrutem w Hiszpanii.
Balta, który ma obecnie 18 lat jest studentem pierwszego roku studiów medycznych na Uniwersytecie w Barcelonie, przyznaje skromnie, że posiada jedynie średnią wiedzę z dziedziny ekonomii.
Nie jestem specem finansowym - powiedział Balta w wywiadzie dla dziennika El Mundo.
Mimo swojej „podstawowej wiedzy”, Balta był w stanie przewidzieć kłopoty finansowe energetycznego giganta, a jego „Raport analityczny: Abengoa 2012 i 2013” zdobył najwyższe noty.
Analitycy zajmujący się spółką niemal do końca pozostawali optymistami i praktycznie wykluczali taki scenariusz. Tymczasem firma, która jest światowym liderem energetyki solarnej i wiatrowej poinformowała, że jej zadłużenie na koniec września sięgnęło kwoty 9 mld EUR.
Koncern już rozpoczął zwolnienia w Hiszpanii, gdzie zatrudnia 7 tys. pracowników. Pierwsza – sięgająca 500 etatów, redukcja miała miejsce w Sewilli, gdzie znajduje się siedziba spółki.
Na całym świecie dla hiszpańskiej spółki pracuje bezpośrednio 27 tys. osób, i jeśli dojdzie do faktycznego bankructwa, wszystkie stracą pracę.
Pepe Baltá, el joven que predijo la crisis de Abengoa: 'Me sorprendió que se cumpliera lo que dije' https://t.co/6cVTI90h5D vía @OndaCero_es
— Diego Gª Cabello (@diegogarciacab) grudzień 14, 2015Pepe Baltá, el joven que predijo la crisis de Abengoa: 'Me sorprendió que se cumpliera lo que dije' https://t.co/6cVTI90h5D vía @OndaCero_es
