Nastroje na europejskich parkietach pogarszają się

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-08-30 14:02

Po udanym otwarciu notowań w Europie, indeksy powróciły do punktu wyjścia. Gracze wolą nie czekać na dane makroekonomiczne z USA, które mogą pokazać słabość największej gospodarki świata. Straty z czwartku odrabiają ubezpieczyciele. Pojawił się popyt na akcje Munich Re, Swiss Re i Allianz, które wczoraj ostrzegły, że będą mieć kłopoty z realizacją prognoz. Mocne są także koncerny naftowe, chociaż cena baryłki ropy ustabilizowała się. Do udanych piątek muszą zaliczyć udziałowcy Euronext i Ericssona. Operator giełd w Amsterdamie, Brukseli i Paryżu zyskuje 5 proc. po 61-proc. poprawie wyniku netto w I półroczu. Spółka ma pobić dotychczasowe roczne prognozy. Z kolei szwedzka spółka zyskuje po zapowiedziach wstrzymania finansowanie nierentownego joint venture z japońskim Sony. Gorsze nastroje panują w sektorze technologicznym i telekomunikacyjnym. To efekt wieści z USA, gdzie Sun Microsystems i Novellus obniżyły prognozy kwartalne. Spada kurs ASML, ARM Holdings i Infineona, producentów chipów. Drugą sesję z rzędu mocno traci France Telecom. Operator przełożył termin konferencji, na której miał omówić wyniki finansowe, powołując się na konieczność podjęcia decyzji w sprawie inwestycji w niemiecki MobilCom. Poza tym, agencja Moody’s powtórzyła, że FT nie ma wystarczających przepływów gotówkowych na przyszły rok. Rośnie za to wycena Vivendi Universal. Financial Time ujawnił, że Blackstone and Thomas H. Lee, inwestor z USA, chce starać się o Houghton Mifflin, wydawnicze ramię koncernu. ONO