Dziś KGHM ma opublikować wyniki jednostkowe za drugi kwartał. W oczekiwaniu na dobre rezultaty miedziowego kombinatu kurs akcji rósł na wczorajszej sesji nawet ponad 2 proc. Obroty były jednak bardzo niskie.
Wynik netto na poziomie z I kwartału, czyli 460 mln zł, nie będzie dla rynku żadną niespodzianką. Spodziewane zyski nie powinny więc wpłynąć na trwałą poprawę notowań akcji KGHM. Cykliczna hossa na rynkach metali się zakończyła, co wpłynie na spadek wielkości zysków spółki w kolejnych kwartałach. Teraz inwestorzy będą znacznie uważniej oceniać atrakcyjność firmy pod względem tworzenia wartości dla akcjonariuszy. Na tym polu KGHM nie ma znaczących osiągnięć.
W drugim kwartale warunki działalności dla kombinatu były bardzo zbliżone do pierwszych trzech miesięcy roku. Zarówno średnie ceny miedzi, jak i notowania amerykańskiego dolara były w tym czasie porównywalne. Pozwala to oczekiwać zbliżonych rezultatów. Znacznie okazalej wygląda porównanie do analogicznego okresu roku ubiegłego. Średnia cena miedzi w II kwartale 2004 wyniosła 2750 USD za tonę, tymczasem rok wcześniej 1640 USD/t. Koszty produkcji miedzi w KGHM wynoszą około 1550 USD/t. Z kolei średnia cena srebra wyniosła 195 USD/kg i była wyższa o ponad 50 USD/kg niż rok wcześniej. W efekcie w stosunku do II kwartału 2003, kiedy zysk netto wyniósł 54 mln zł, można oczekiwać nawet ośmiokrotnego przebicia. Marża EBITDA powinna wzrosnąć z 8,9 proc. rok wcześniej nawet powyżej 33 proc. Jedyną niewiadomą są operacje zabezpieczające, na których spółka ponosiła straty i o których nie udostępnia szczegółowych informacji. W I kwartale transakcje hedgingowe obciążały kapitały własne spółki kwotą 700 mln zł. Polityka zabezpieczania przed nagłymi zmianami cen miedzi jest słuszna. Jednak dotychczas generowała straty, które mogą być przyczyną utrzymania konserwatywnych prognoz.
Bardzo dobre wyniki, choć dopiero publikowane, są już w dużej mierze historią. Obecnie kurs dyskontuje niepewną przyszłość. Od historycznego szczytu kursu KGHM (20 kwietnia) wartość akcji spadła o 16,5 proc. WIG20 w tym okresie zniżkował 9 proc. Wycena akcji spółki topniała na fali pogorszenia notowań miedzi oraz wypowiedzi nowego prezesa, które o ile mogły się podobać przedstawicielom skarbu państwa i związkowcom, o tyle były nie do zaakceptowania przez giełdowych graczy. Ostatnio do niekorzystnych czynników dołączył wzmacniający się złoty wobec dolara, co osłabi wielkość przychodów w ujęciu wartościowym w III kwartale. W międzyczasie kursem zachwiały zapowiedzi ministra finansów o możliwości dokapitalizowania akcjami KGHM Kompanii Węglowej. Powrót MSP do tej koncepcji jest możliwy w każdej chwili. W tej sytuacji przeciwwagą dla negatywnych czynników byłaby dobra opinia spółki na rynku. A z tym niestety jest problem.
Trudno oczekiwać, że KGHM skoncentruje się na zwiększaniu wolnych przepływów gotówkowych i wypłacie dywidendy. Zwłaszcza że spółka w II kwartale rozpoczęła nowe inwestycje, a polityka dzielenia się częścią wypracowanego zysku z udziałowcami w KGHM praktycznie nie istnieje.




