Negocjacje z inwestorem nie takie straszne

Dorota Zawiślińska
10-09-2018, 22:00

Specjaliści od paragrafów zadbają o to, aby start-upowcy podczas rozmów z dużymi graczami nie czuli się niczym Dawid w starciu z Goliatem

Po pilotażu czas na kolejną ofertę dla młodych twórców innowacji. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) prowadzi program z usługami prawnymi dla małych i średnich graczy, którzy działają na rynku nie dłużej niż pięć lat. Zanim jednak rządowa agencja uruchomiła konkurs, przeprowadziła konsultacje z kancelariami prawnymi i wyciągnęła wnioski z ubiegłorocznego pilotażu. Wzięła też pod uwagę konkluzje płynące ze współpracy ze start- -upami, które powstały w platformach startowych.

SZEROKI WACHLARZ:
Zobacz więcej

SZEROKI WACHLARZ:

Jadwiga Lesisz, p.o. prezes PARP, podkreśla, że w drugiej edycji programu start-upy mogą korzystać z usług prawnych związanych m.in. z zamówieniami, procedurami zakupowymi, w tym z analizą, przygotowywaniem i negocjowaniem umów z kontrahentami. Fot. ARC

— Wiemy, jakie mają problemy na wczesnym etapie rozwoju. Dlatego w drugiej edycji programu rozszerzyliśmy — w porównaniu z pilotażem — zakres usług prawnych. Dodaliśmy doradztwo związane m.in. z zamówieniami, procedurami zakupowymi, w tym z analizą, przygotowywaniem i negocjowaniem umów z kontrahentami — mówi Jadwiga Lesisz, p.o. prezesa PARP.

W ubiegłorocznym konkursie firmy otrzymywały wsparcie na usługi prawne przy zawieraniu umów inwestycyjnych m.in. z funduszami VC, CVC i aniołami biznesu. Anna Brussa, dyrektor departamentu rozwoju start-upów w PARP, zauważa, że młodzi przedsiębiorcy przywiązują szczególną uwagę do rozwoju produktów.

— Są dobrze przygotowani do tego pod kątem technologicznym. Doskonale wiedzą,czym się zajmują. Stawiają na działania marketingowe. Często brakuje im jednak kompetencji związanych z analizą formalnoprawną umów inwestycyjnych, czy oceną warunków ochrony prawnej przedsięwzięć i ryzyka biznesowego — tłumaczy Anna Brussa.

Zwraca uwagę, że młode spółki najczęściej korzystają z dwóch rodzajów usług prawnych związanych z pozyskaniem zewnętrznego finansowania — od inwestorów i klientów. Dlatego, jak zauważa, potrzebują dobrze skonstruowanych umów z kontrahentami.

Uwaga na kryteria

Do konkursu mogą przystąpić przedsiębiorcy prowadzący biznes na terenie Polski i osiągający przychody z działalności operacyjnej nie dłużej niż pięć lat. Ponadto muszą mieć list intencyjny dotyczący współpracy z inwestorem kapitałowym, funduszem VC lub aniołem biznesu.

— Taki dokument potwierdza, że przedsięwzięcie ma potencjał rynkowy — zaznacza Anna Brussa.

W puli naboru jest 500 tys. zł. Pieniądze pochodzą z budżetu państwa. Pozwolą one wesprzeć 25 spółek, pod warunkiem, że każda z nich będzie wnioskować o maksymalną kwotę, czyli o 20 tys. zł. W ubiegłym roku ten próg wynosił 10 tys. zł, ale zakres usług był węższy.

— Start-upy ubiegają się o wsparcie w wysokości średnio 17 tys. zł. Zainteresowanie programem jest na tyle duże, że jego budżet z pewnością wyczerpie się przed zamknięciem naboru, które planowane jest na połowę października — ocenia Jadwiga Lesisz.

Dotychczas do PARP wpłynęły wnioski na łączną kwotę 370 tys. zł, co stanowi 75 proc. budżetu konkursu.

— Oceniamy je w trybie ekspresowym. Na bieżąco informujemy start-upowców o wynikach naboru, zawieramy z nimi umowy i przekazujemy zlecenia kancelariom prawnym — podkreśla p.o. prezesa PARP.

Strzał w dziesiątkę

Aleksandra Maciejewicz z kancelarii Lawmore, która będzie współpracować ze start-upami, nie ma wątpliwości, że program jest strzałem w dziesiątkę.

— Młode spółki znajdują się na różnym etapie rozwoju. Nie zawsze prowadzą je doświadczeni przedsiębiorcy, którzy mają kapitał pozyskany z innych inwestycji. Nierzadko nowatorskie firmy zakładają studenci, którzy muszą liczyć się z każdym groszem. Stają przed wyborem, czy wykonać prototyp kolejnego produktu i wydać pieniądze na testy, programistów, czy też przeznaczyć je na prawników — podkreśla Aleksandra Maciejewicz.

Zwraca uwagę, że oferta programu jest bogata. Specjaliści od paragrafów pomogą start-upowi przygotować się m.in. do tzw. legal due diligence (przedinwestycyjnego badania spółki). W grę wchodzi też analiza formalnoprawna projektu umowy inwestycyjnej, ocena warunków ochrony prawnej i ryzyka biznesowego.

— Prawnicy przygotują też umowę z kontrahentem dotyczącą finalnego produktu lub elementów potrzebnych do jego wytworzenia. Oprócz tego każdej firmie przysługują pięciogodzinne konsultacje we wspomnianym zakresie — wylicza Aleksandra Maciejewicz.

Radzi jednak, aby przedsiębiorcy, którzy mają małe doświadczenie w prowadzeniu biznesu i nie do końca rozumieją umowy prawne, zdecydowali się na jedną, najwyżej dwie usługi z programu. Powód? Tylko wtedy mogą być one zrealizowane w całości, biorąc pod uwagę budżet naboru. Aleksandra Maciejewicz pochwala zarówno wytyczne konkursu, jak i w wysokość dotacji na jeden start-up.

— Co prawda spółki działające pięć lat na rynku mogą mieć problem z pokryciem wszystkich kosztów, np. due diligence. Program jest jednak dużym wsparciem dla firm, które dopiero wchodzą na rynek. Mogą one liczyć na solidny pakiet informacji, dzięki którym unikną wielu błędów na starcie — przekonuje Aleksandra Maciejewicz.

Natomiast Agata Kowalska z Kancelarii Chabasiewicz Kowalska i Partnerzy uważa, że wsparcie przeznaczone na jedną spółkę w konkursie jest niewystarczające.

— Program powinien być trochę inaczej skonstruowany. Budżet naboru pozwala sfinansować tylko wycinek usług prawnych. Jeżeli program ma wspierać proces inwestycyjny, to pomoc w tworzeniu umów produktowych nie jest chyba konieczna. Najważniejsza jest jednak weryfikacja spółki pod kątem ryzyka biznesowego. Natomiast wsparcie procesu inwestycyjnego powinno polegać na objaśnieniu start-upowi umowy inwestycyjnej wraz z całą dokumentacją transakcyjną, w tym umową spółki, i uwzględniać pomoc w negocjacjach wspomnianych dokumentów aż do ich podpisania — konkluduje Agata Kowalska.

Weź udział w "Research & Innovation Forum", 13-14 listopada 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Negocjacje z inwestorem nie takie straszne