Negocjacje z UE : trzeba obronić II filar

Mira Wszelaka
05-12-2001, 00:00

Między Polską a Unią trwa spór dotyczący wielkości inwestycji zagranicznych funduszy emerytalnych, podnoszony w dyskusji o swobodnym przepływie kapitału. Wszystko wskazuje na to, że negocjatorzy będą starać się wykluczyć go z negocjacji, rozwiązując problem na poziomie krajów.

Przygotowując się do zamknięcia rozmów z Unią Europejską o swobodnym przepływie kapitału, poza sprawą zakupu ziemi przez obcokrajowców polscy negocjatorzy muszą jeszcze rozwikłać problem związany z progiem kapitałowym dla inwestycji zagranicznych funduszy emerytalnych. Okazuje się, że nie jest to prosta sprawa. Bruksela utrzymuje, że funkcjonujący w Polsce drugi filar jest ubezpieczeniem dobrowolnym i jako taki nie powinien być poddawany jakimkolwiek restrykcjom w przypadku inwestycji zagranicznych. Tymczasem obowiązujące polskie prawo pozwala na inwestowanie za granicą jedynie 5 proc. aktywów OFE.

Dotychczas negocjatorzy podkreślając potrzebę zatrzymania kapitału w kraju argumentowali, że w UE problemu funduszy nie reguluje żadna dyrektywa. Jednak zarówno ekonomiści, jak i przedstawiciele funduszy uważają, że niezależnie od negocjacji z Unią należy sukcesywnie podnosić limit tak, by z czasem zupełnie go znieść.

— Negocjatorzy powinni przekonać UE do tego, by problem funduszy wyjąć z negocjacji i rozwiązać go na poziomie krajowym — podkreśla Marek Góra, profesor SGH i jeden ze współtwórców nowego systemu emerytalnego.

Takie zadanie mogłaby spełnić nowelizacja ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Gdyby Unia postawiła nas pod ścianą, to niewykluczone, że musielibyśmy znieść wszelkie ograniczenia w inwestycjach zagranicznych bez czasu na dostosowanie. Optymalnym rozwiązaniem byłoby jednak sukcesywne i konsekwentne podnoszenie progu inwestycji, np. 15, 20, 50 proc.

— Najważniejsze jest jednak to, by Polska nie pozwoliła Brukseli traktować drugi filar jako składkę nieobowiązkową — podkreśla Marek Góra.

Zdaniem Pawła Wojciechowskiego, prezesa PTE Allianz, obowiązkowość systemu nie przesądza o tym, jak powinien być traktowany w negocjacjach o swobodnym przepływie kapitału. W ustawie jest też zapis, że najważniejsze jest dobro inwestującego. Większa swoboda przepływu kapitału powinna być zatem korzystna dla przyszłych emerytów, którzy będą mogli w ten sposób czerpać z efektywności także zagranicznych rynków finansowych.

— Krajowy rynek okazuje się dla nas za ciasny. Dalsze hamowanie inwestycji zagranicznych spowoduje nienaturalny wzrost papierów na giełdzie. W przypadku nagłego otwarcia rynku w przyszłości może to stanowić spore zagrożenie — uważa Paweł Wojciechowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Negocjacje z UE : trzeba obronić II filar