Netia próbuje podstawić nogę Telekomunikacji...

Katarzyna Latek
opublikowano: 07-08-2009, 00:00

Netia chce podziału TP. Nie widzi szans na porozumienie. Regulator nie będzie jednak się sugerować jej zdaniem.

Anna Streżyńska karci niesfornych operatorów

Netia chce podziału TP. Nie widzi szans na porozumienie. Regulator nie będzie jednak się sugerować jej zdaniem.

Mirosław Godlewski, prezes Netii, nie chce już rozmawiać z Telekomunikacją Polską o odstąpieniu od separacji funkcjonalnej byłego monopolisty.

— Być może kierownictwo Telekomunikacji ma wolę porozumienia. To jednak w żadnym stopniu nie przekłada się na prace nad konkretnymi dokumentami czy zapisami. Ta firma jest organicznie niezdolna do wypracowania kompromisu. Wygląda to tak, jakby jej system immunologiczny odrzucał wszelkie próby dogadania się — twierdzi prezes Netii.

Netia zdecydowała

W poniedziałek odbędzie się spotkanie TP z operatorami alternatywnymi. Mają na nim przedstawić swoje opinie — czy największy gracz ma zostać podzielony, czy też będzie można wdrożyć tzw. kartę równoważności, którą promuje sama TP.

— Na pewno zdanie Netii będzie bardzo zdecydowane — za podziałem jak najdalej idącym, funkcjonalnym, strukturalnym i szybko wdrażanym — zapowiada Mirosław Godlewski.

Dodaje, że tylko takie rozwiązanie będzie w stanie zagwarantować prawdziwą konkurencję na rynku telekomunikacyjnym.

UKE jeszcze liczy

Pomysłodawczynią podziału TP jest Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Po lipcowym spotkaniu TP, operatorów i UKE zapowiadała, że jeśli wszyscy dojdą do porozumienia, to prace nad podziałem TP zostaną nieformalnie zawieszone. Można więc pozornie sądzić, że bunt Netii spowoduje załamanie rozmów między TP i UKE. Tak jednak nie jest.

— Liczymy, że do porozumienia jednak dojdzie. O podziale nie decyduje ani TP, ani Netia, tylko nasz urząd. A nasze rozmowy z TP są zaawansowane — podkreśla Anna Streżyńska.

Dodaje, że konflikt operatorów nie ma dla niej znaczenia.

— Z obu stron jest teraz wiele emocji. Zachowują się jak dzieci, które musi godzić mama. Dobrze by było, gdyby dorośli — komentuje szefowa UKE.

Czy to znaczy, że z trudem wypracowywane stanowiska firm telekomunikacyjnych w sprawie podziału nie mają żadnego znaczenia?

— Dzięki tym rozmowom sporo dowiadujemy się o potrzebach rynku. Wyznaczają nam kierunek prac — wyjaśnia Anna Streżyńska.

Tepsa chce rozmawiać

Telekomunikcja Polska podkreśla, że jest gotowa do rozmów i zależy jej na kompromisie.

— Traktujemy stanowisko Netii jako element taktyki negocjacyjnej. Pozostało już niewiele kwestii do ustalenia. Szkoda zaprzepaścić dorobek dotychczasowych rozmów, które ze względu na mnogość tematów i początkowe różnice stanowisk mają prawo przechodzić trudniejsze momenty — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik TP.

I apeluje do Netii o odpowiedzialność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane