Nie każdy sprawdzi się jako doradca

opublikowano: 08-04-2018, 22:00

Z powodu technologii jedne zawody giną, inne się rodzą, ale wydaje się, że konsultanci zawsze znajdą miejsce na rynku pracy. Czy masz cechy potrzebne w tym fachu?

Sportretowana w komediowym serialu „Dilbert” firma ma do wydania nadprogramowe 20 mld USD. Co zrobić z taką sumą pieniędzy? „Może powinienem zatrudnić konsultantów, żeby dali nam jakiś pomysł” — zastanawia się szef.

DOŚWIADCZENIE:  Wiedza i praktyka są w zawodzie konsultanta biznesowego cenione jak nigdzie indziej — mówi Danuta Lipowska, dyrektor w dziale transformacji technologicznej w Business Services Capgemini.
Zobacz więcej

DOŚWIADCZENIE: Wiedza i praktyka są w zawodzie konsultanta biznesowego cenione jak nigdzie indziej — mówi Danuta Lipowska, dyrektor w dziale transformacji technologicznej w Business Services Capgemini. Fot. Bogdan Krężel

Na co tytułowy bohater, skazany na bezsensowną pracę inżynier Dilbert, odpowiada: „Konsultanci nie przychodzą z pomysłami. Biorą pomysły, które już masz, i sprawiają, że wyglądają na bardziej skomplikowane. A potem dają ci wielki rachunek”. Nastawionych na łatwy zarobek konsultantów biznesowych, którzy komplikują najprostsze sprawy, spotykamy nie tylko w antykorporacyjnych filmach, komiksach i powieściach. Zaludniają także nasze firmy. Niemniej mądrzy menedżerowie i przedsiębiorcy skutecznie się ich wystrzegają. Zatrudniają doradców, na których naprawdę można polegać.

Wysokie wymagania

Michał Kozik, dyrektor konsultingu w SID Group, mówi wprost, że nie kupuje kota w worku. Każda decyzja o zaproszeniu specjalisty na biznesowy pokład poprzedzona jest rozmowami z wieloma kandydatami i dogłębną analizą. Nie wyobraża sobie, by obniżać wymagania wobec aplikanta, ponieważ coraz trudniej znaleźć odpowiednich specjalistów.

— Rekrutując konsultantów, zwracamy uwagę przede wszystkim na takie cechy, jak samodzielność, otwartość na nowe zadania i umiejętność słuchania. Doradcy powinni łączyć innowacyjność z dobrą znajomością kanonów swojego fachu. Wiąże się to z chęcią ciągłego rozwijania się i poszerzania swojej wiedzy i umiejętności — zaznacza Michał Kozik.

Poprzeczki nie obniża także inna spółka technologiczna — itelligence. Jej przedstawiciele lubią podkreślać, że w ich branży od konsultantów wymaga się zarówno doskonałej znajomości rozwiązań cyfrowych i ich funkcjonalności, jak też umiejętności przełożenia tej wiedzy na konkretne potrzeby i oczekiwania klientów. Wielość i różnorodność dostępnych na rynku produktów i usług IT nie ułatwia firmom wyboru. Dlatego potrzebują wskazówek, by zainwestować w nowinki,

które sprawią, że ich działalność nabierze tempa. — Aby trafnie ocenić, czego i w jakim zakresie potrzebuje klient, nasi doradcy muszą widzieć tzw. big Picture: duży, szeroki obraz — rozumieć jego branżę, procesy, znać kierunki, w których się rozwija, wiedzieć, co chce osiągnąć i gdzie zamierza zbudować swoją przewagę konkurencyjną — tłumaczy Tomasz Kusiak, starszy konsultant SAP w itelligence.

Profesja z przyszłością

Doradcy są pasożytami żerującymi na naiwności menedżerów? Z tym przekonaniem walczy m.in. Danuta Lipowska, dyrektor w dziale transformacji technologicznej w Business Services Capgemini, która przypomina, że konsultanta biznesowego wymienia się w rankingach zawodów przyszłości. Dlaczego? Żyjemy w epoce big data — do 2020 r. w każdej sekundzie na świecie powstawać będzie 1,7 Mb danych w przeliczeniu na osobę. Spowoduje to ogromny popyt na fachowców od analiz, statystyki, przetwarzania cyfrowych informacji. Są to nie tylko matematycy i absolwenci kierunków technicznych, ale też np. socjolodzy, psycholodzy, etnolodzy i antropolodzy kultury. Konsultanci są potrzebni, bo choć przedsiębiorstwa dysponują oprogramowaniem do zarządzania coraz większymi zbiorami danych, to interpretacja rzeczywistości, kojarzenie różnych faktów i zjawisk pozostają domeną człowieka. Ktoś musi wyciągnąć wnioski z wypluwanych przez komputerowe algorytmy informacji, zamieniać je w wiedzę, która pomoże przekształcać struktury organizacyjne i procesy — argumentuje Danuta Lipowska.

Konsultanci to nie tylko badacze danych (ang. data scientists). Coraz głośniej mówi się o ekspertach od transformacji cyfrowej firm. Ich rola nie polega na doradzaniu przy wdrożeniach ERP (zarządzanie zasobami firmy), CRM (usprawnianie sprzedaży) czy BI (analizy). Mają oni za zadanie doprowadzić do sytuacji, w której wprowadzane rozwiązania IT udoskonalają wszystkie procesy biznesowe przedsiębiorstw. Tymczasem ponad połowa (54 proc.) firm-klientów centrów usług deklaruje, że staje się mniej konkurencyjna na rynku z powodu braku specjalistów od transformacji cyfrowej — wynika ze wspólnych badań Capgemini i LinkedIn. W związku z postępującą digitalizacją biznesu do zawodu konsultanta trafia wielu absolwentów uczelni wyższych. Zdaniem Danuty Lipowskiej, świadczy to o rozeznaniu młodych w tendencjach technologicznych i rynkowych. Zastrzega jednak, że nie każdy nadaje się do tej pracy. Przyznaje, że wykształcenie jest ważne. Podobnie jak językowa biegłość — oprócz angielskiego warto znać niemiecki i francuski, bo część przedsięwzięć realizuje się dla zagranicznych firm. Ale o sukcesie decyduje głównie psychika, osobowość.

— Doradcy i analitycy biznesowi muszą umieć odnaleźć się w projektowym systemie pracy, co łączy się z elastycznością, otwartością na zmiany i odpornością na stres. Taka osoba powinna również godzić z pozoru sprzeczne cechy — jak pewność siebie i skromność, śmiałość i powściągliwość, dokładność specjalisty IT i komunikatywność sprzedawcy — mówi menedżerka z Capgemini.

W podobne tony uderza Tomasz Kusiak, według którego skuteczny konsultant nowych czasów łączy w sobie skrajności.

— Z jednej strony dobrego doradcę wyróżniają twarde kompetencje, wiedza techniczna, z drugiej — umiejętności komunikacyjne, zwłaszcza bycie uważnym w relacji z klientem, aby idealnie dopasować rozwiązania IT do potrzeb — wyjaśnia przedstawiciel itelligence.

Naturalna selekcja

Pewne umiejętności można wyćwiczyć — jak komunikowanie się. Nie każdy rodzi się doskonałym mówcą, negocjatorem, mistrzem wywierania wpływu. Ale od czego są dotyczące tych dziedzin podręczniki, warsztaty i szkolenia? Danuta Lipowska opisuje jedno z największych wyzwań doradców: klient chce wdrożyć system IT lub metody działania, które mogą mu przynieść więcej szkody niż pożytku, przy czym upiera się przy swoim pomyśle i jest przeczulony na punkcie swojego „ja”. Powiedzieć mu wprost, że się myli? To słuszna strategia, jeśli konsultant chce zakończyć współpracę. Jeżeli jednak zależy mu na projekcie, trzeba więcej finezji.

— Konsultant musi umieć zdefiniować, czego potrzebuje firma, by usprawnić wybrane procesy zarządzania, a następnie w jasny, przystępny sposób wytłumaczyć to swojemu klientowi, który zwykle nie ma aż tak głębokiej wiedzy — podpowiada Danuta Lipowska. W zdobyciu autorytetu pomogą doradcy certyfikaty. W przypadku ekspertów Capgemini jest ich długa lista. Otwierają ją: Lean Six Sigma Green Belt, IREB/REQB i APMG Agile Business Analyst, ISTQB. Na koniec branżowy dowcip: „Kto to jest konsultant? To ktoś, kto powie ci, która jest godzina, po zerknięciu na twój własny zegarek, a potem każe ci za to zapłacić”. Śmieszne, prawda? I zupełnie nieprawdziwe. Gdyby było inaczej — dlaczego tylu zdolnych ludzi rezygnowałoby z tak lekkiej, łatwej i przyjemnej kariery?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nie każdy sprawdzi się jako doradca