Nie ma chętnych na gwarancje

Firmy chłodno przyjęły instrument zabezpieczający kredyt na innowacje. Nowy produkt BGK przegrywa z gwarancjami de minimis, choć jest od nich tańszy

Program de minimis ma już ponad 3 lata. W tym czasie 107,5 tys. przedsiębiorców skorzystało z gwarancji wartych przeszło 29 mld zł, co pozwoliło na udzielenie ok. 52 mld zł kredytów dla małych i średnich firm. Resort finansów, zachęcony sukcesem, zdecydował właśnie o wydłużeniu programu do końca przyszłego roku. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) postanowił zaś urozmaicić ofertę dla biznesu, stawiając na bardziej sprofilowane wsparcie.

POLOWANIE NA CHĘTNYCH:
Zobacz więcej

POLOWANIE NA CHĘTNYCH:

— Zaletą funduszu jest brak prowizji, co obniża koszt kredytu. Ponadto, ścieżka decyzyjna jest o wiele prostsza i krótsza niż w przypadku unijnej dotacji. Pełne wykorzystanie funduszy pozwoli nam na uruchomienie podobnych produktów — mówi Halina Wiśniewska z BGK. Marek Wiśniewski

— Fundusz Gwarancyjny (FG) dla rozwoju innowacyjności MSP jest wpisany w nasz sztandarowy produkt gwarancji de minimis. Są to fundusze unijne z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka — przypomina Halina Wiśniewska, dyrektor Centrum Poręczeń i Gwarancji w BGK. Nowy produkt padł jednak ofiarą sukcesu dotychczasowej oferty państwowego banku. W połowie maja 10 banków było operacyjnie gotowych do oferowania gwarancji na rozwój innowacji. W ciągu kilku miesięcy udzieliły ich jednak zaledwie na kilka milionów złotych. BGK nie ma wątpliwości, co jest przyczyną nikłego zainteresowania wsparciem funduszu.

— Niewątpliwie konkurencją są nasze gwarancje de minimis, choć parametry nowego produktu są od nich atrakcyjniejsze. Pieniądze są właściwie za darmo, bo udzielona gwarancja nie jest obciążona prowizją jak w przypadku gwarancji de minimis, gdzie wynosi ona 0,5 proc. w skali roku — zwraca uwagę Halina Wiśniewska.

Szeroka furtka

BGK się spieszy, bo do końca roku musi wydać na uruchomienie gwarancji 250 mln zł ze starej perspektywy unijnej — inaczej pieniądze przepadną. To powinno przełożyć się na kredyty dla MSP warte 416 mln zł i potwierdzić, że warto przygotować podobne produkty w budżecie na lata 2014-20. Produkt zabezpiecza spłatę 60 proc. wartości kredytu, przy czym wartość jednostkowej gwarancji nie może przekroczyć 3,5 mln zł. Maksymalny okres jej obowiązywania to 27 miesięcy dla kredytu obrotowego i 99 miesięcy dla inwestycyjnego. Ze wsparcia może skorzystać każdy spełniający wymogi związane z programem de minimis i jedno z siedmiu kryteriów stanowiących o innowacyjności.

— Kryteria zostały określone bardzo szeroko, żeby nie były barierą dostępu do kredytu — podkreśla Halina Wiśniewska. Zwraca uwagę, że są mniej wyśrubowane niż w przypadku unijnej dotacji i nie wiążą się z nadmierną biurokracją.

— Z naszego punktu widzenia najprostsze kryterium — średnioroczny wzrost przychodów o 10 proc. w ostatnich 3 latach — jest szeroką furtką do spełnienia wymogu innowacyjności. Kolejna możliwość to korzystanie z usług parku technologicznego — jeśli działalność odbywa się na jego terenie, firma jest potencjalnym klientem FG. Wymóg spełnienia tylko jednego z siedmiu kryteriów nie powinien być barierą czy obciążeniem dla firm — uważa dyrektor z BGK.

Spokojny sen

Dodatkowym ułatwieniem jest to, że na etapie wnioskowania o gwarancję przedsiębiorca nie musi zaprzątać sobie głowy udowadnianiem bankowi, że spełnia kryteria — wystarczy oświadczenie. Firmom może doskwierać jednak to, że udzielane finansowanie musi się wiązać z nową umową kredytową, która umożliwi identyfikowanie wydatków z takiego kredytu.

— Bank na podstawie faktur przekazuje pieniądze z kredytu na rachunek firmy, która dokonuje płatności. Dzięki temu może się czuć bezpiecznie na wypadek ewentualnej kontroli — wyjaśnia Halina Wiśniewska.

OKIEM EKSPERTA

Instrument do poprawki

DOROTA MILLER

Departament Bankowości Transakcyjnej, Produktów i Procesów Korporacyjnych w Raiffeisen Polbanku

Udostępniliśmy gwarancje 1 marca i do tej pory udzieliliśmy zaledwie kilku kredytów nimi zabezpieczonych. Wydaje się, że wpływ na to mają takie ograniczenia jak: brak możliwości udzielenia limitu w rachunku, konieczność uruchamiania kredytu na podstawie dokumentów finansowo-księgowych czy kryteria dotyczące innowacyjności przedsiębiorcy. W ostatnim czasie BGK wprowadził modyfikacje, mające na celu zwiększenie atrakcyjności tej formy zabezpieczenia. Obecnie bank może uruchomić kredyt także na podstawie opłaconych przez klienta faktur, o ile data płatności nie jest wcześniejsza niż data zawarcia umowy kredytowej zabezpieczonej gwarancją. Dodatkowo pieniądze z rachunku kredytowego mogą być przekazane także na rachunek kredytobiorcy, a nie, jak wcześniej, na rachunki kontrahentów. Generalnie gwarancje te są użytecznym instrumentem dla firm, które — w opinii banków — nie dysponują odpowiednimi zabezpieczeniami, a mają ciekawe pomysły biznesowe, wymagające zaangażowania dodatkowych funduszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nie ma chętnych na gwarancje