Nie ma zarzutów do transakcji Elektrimu

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 03-04-2013, 00:00

Prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa w działaniach władz holdingu.

To było jedno z najbardziej skomplikowanych i obszernych śledztw prowadzonych w Polsce. W ciągu ponad pięciu lat Prokuratura Apelacyjna w Katowicach badająca transakcje dokonywane w ostatnich latach przez Elektrim oraz spółki zależne zgromadziła blisko 500 tomów akt. Śledczy badali dziesiątki wątków, z wielką starannością prześwietlając krok po kroku kontrolowany przez Zygmunta Solorza-Żaka holding. Efekt? Niespełna trzy tygodnie temu, 13 marca, śledztwo w tej sprawie zostało prawomocnie umorzone. Uzasadnienie decyzji liczy prawie 160 stron.

Zygmunt Solorz-Żak

— Większość wątków została umorzona z powodu braku znamion przestępstwa. W przypadku każdej badanej transakcji została sporządzona opinia biegłego, na podstawie której podjęto decyzje — mówi „PB” Leszek Goławski, rzecznik katowickiej Prokuratury Apelacyjnej.

Śledczy badali transakcje dokonywane przez zarządy Elektrimu oraz spółek zależnych w latach 2003-11. Sprawdzali, czy menedżerowie nie dopuścili się wielomilionowych nadużyć, a ich celem nie było wyprowadzenie majątku z holdingu. W tym czasie na czele Elektrimu stał Piotr Nurowski (zginął 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie smoleńskiej), a w radzie nadzorczej zasiadał m.in. Zygmunt Solorz-Żak. Biznesmen był w tej sprawie przesłuchiwany w charakterze świadka tylko raz, we wrześniu 2012 r. Do sprawy dołączono jednak protokoły z jego zeznaniami z innych postępowań. Jednym z głównych wątków badanych przez katowickich śledczych były transakcje związane z udziałami Elektrimu w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), operatorze sieci Era i Heyah (obecnie T-Mobile). Śledczy sprawdzali m.in. okoliczności wykreślenia w lutym 2005 r. przez Elektrim spółki Elektrim Telekomunikacja (należącej do francuskiego koncernu Vivendi) z listy udziałowców PTC i przeniesienie 48 proc. udziałów operatora do spółki zależnej Mega Investment. Pod lupą katowickiej prokuratury znalazły się również transakcje związane z Deutsche Telekom, które również rościło sobie prawo do pakietu akcji PTC. Jednym z badanych wątków było rzekome przyjęcie przez Zygmunta Solorza- Żaka w latach 2003-06 korzyści majątkowej w zamian za umożliwienie Niemcom przejęcia udziałów w operatorze. Katowicką prokuraturę interesowały nie tylko zmiany właścicielskie w PTC, ale również w Zespole Elektrowni Pątnów- Adamów-Konin (ZE PAK).

Śledczy badali m.in. przejęcie przez spółkę Embud udziałów przedsiębiorstwa od Elektrim Volt. Sprawdzane były również okoliczności wypłacenia przez Elektrim 525 mln EUR spółce The Law Debenture Trust Corporation. Był to jedyny wierzyciel holdingu, który otrzymał pieniądze w związku z wykupempod koniec lat 90. wyemitowanych wcześniej obligacji. Postępowanie prowadzone przez katowicką prokuraturę toczyło się od 2007 r. z zawiadomienia Vivendi oraz Elektrim Telekomunikacja (kontrolowanego przez francuski koncern).

— Prowadzone śledztwo miało być pewnie elementem w sporze o PTC — mówi osoba znająca materiały sprawy. W tym czasie trwała zacięta batalia o udziały w komórkowym operatorze. Elektrim, który chylił się ku upadłości, był uwikłany w spory sądowe nie tylko z Vivendi, ale także z Deutsche Telekom oraz wierzycielami holdingu. Wzajemne roszczenia były liczone w miliardach euro. Formalnie wieloletni spór został zakończony podpisaną w grudniu 2010 r. ugodą. Na jej mocy Vivendi otrzymało 1,25 mld EUR i zrzekło się prawa do akcji PTC, jedynym właścicielem operatora zostało Deutsche Telekom. Ugoda otworzyła też Elektrimowi drogę do wyjścia z upadłości. Plan udało się zrealizować i już w ubiegłym roku zarząd holdingu mówił oficjalnie o powrocie na GPW.

„Od początku sprawa ta była jedną z form nacisku, jaki Vivendi i ET usiłowały wywierać na Elektrim w toczącym się między nami sporze o udziały w PTC. Należała do jednego z kilkudziesięciu postępowań, jakie wówczas zostały wszczęte przeciwko nam w ramach presji zastosowanej przez Vivendi i ET" — komentuje zarząd Elektrimu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane