Nie tylko zwolniony pracownik potrzebuje doradztwa

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 28-05-2013, 10:00

Do niedawna na outplacement decydowały się tylko duże firmy.

ROZMOWA Z MAŁGORZATĄ CZUBIN, ZAŁOŻYCIELKĄ OUTPLACEMENT-SERVICES.PL

Teraz zainteresowane takimi programami wykazują także mniejsze przedsiębiorstwa, a także pojedyncze osoby.

„Puls Biznesu”: Jak ważne są w działalności biznesowej rekomendacje?

Małgorzata Czubin: Najważniejsze. Bez nich trudno znaleźć klientów. W branży HR pracuję od 10 lat, dlatego polecają mnie nie tylko firmy, dla których prowadziłam projekty komercyjne, ale również uczestnicy tych projektów. Przez 8 lat realizowałam outplacement z ramienia firmy doradztwa personalnego. Gdy spółka zwolniła etatowych pracowników i nie mogłam znaleźć nowej pracy w dziale personalnym, o której zawsze marzyłam, postanowiłam działać samodzielnie.

To poczuła się pani jak klienci firm outplacementowych.

Przećwiczyłam zmianę na własnej skórze. Dobrze jest być gotowym na poszukiwanie nowego i na dostosowywanie się do szybko zmieniającego się rynku pracy. Jestem absolwentką Politechniki Warszawskiej, przez ponad 7 lat pracowałam w amerykańskiej korporacji, następnie 8 lat w doradztwie personalnym. Nigdy nie myślałam, że moja droga zawodowa pobiegnie w kierunku HR. Jednak zawsze byłam ciekawa nowych trendów i chętna do zdobywania kolejnych doświadczeń. Trzymanie się kurczowo tego, co było, nie jest dobre.

Przy obecnym stanie rynku pracy nie powinna pani narzekać na brak zleceń.

Raczej tak. Z badań firmy Sedlak & Sedlak wynika, że przez ostatnich siedem lat liczba firm korzystających z usług outplacementowych wzrosła z 32 do 63 proc. Do niedawna decydowały się na nie duże międzynarodowe firmy. Teraz zainteresowane takimi programami wykazują także mniejsze przedsiębiorstwa. Obserwuję rosnące zainteresowanie outplacementem indywidualnym. Coraz więcej osób jest gotowych płacić z własnej kieszeni za współpracę z doradcą. Potrzebują inspiracji do działania i wsparcia w przygotowaniu się do zaistnienia w ambitnym zawodowym środowisku.

Czym różni się takie doradztwo od coachingu kariery?

Coaching kariery jest zazwyczaj skierowany do osób z dużym dorobkiem zawodowym i nie ma na celu znalezienia nowej pracy. Jego istotą jest poszukiwanie rozwiązań wspólnie z klientem. Jednak to klient samodzielnie, choć pod wpływem sesji z coachem, odkrywa nową drogę. Uważam, że bardzo dobre jest połączenie działań doradczych, związanych np. z dokumentami aplikacyjnymi, rozmową rekrutacyjną, budowaniem networkingu z coachingiem kariery. Sama stosuję te dwie metody rozdzielnie albo łączę je dla dobra klienta. Na co powinny zwracać uwagę firmy, wybierając dostawcę usług outplacementowych? Przeprowadziłam badanie wśród swoich klientów i wynika z niego, że dyrektorzy personalni biorą pod uwagę cechy produktu, jakim jest w tym przypadku outplacement, w następującej kolejności: zawartość merytoryczna programu, wieloletnie doświadczenie dostawcy usługi, skuteczność poprzednich programów, opinie byłych uczestników i sponsorów, a dopiero na końcu niska cenę usługi. Wybór powinien być zatem dokonany po rozważeniu tych wszystkich informacji.

Czy programy outplacementowe zmieniają się pod wpływem wydarzeń na rynku pracy?

Tak, oczywiście. Dzisiaj są bardziej rozbudowane i dostosowane do różnych stanowisk i branż. Kładzie się nacisk na lepsze komunikowanie zmian reszcie załogi. Bardzo często do programu włącza się nowe elementy, np. assessment center, testy osobowości, warszaty przedsiębiorczości, doradztwo zawodowe. Oferujemy usługi zgodne ze standardami w innych krajach europejskich.

A ich skuteczność?

Jest różna i zależy m.in. od potencjału zwalnianych osób, regionu i sposobu pracy z uczestnikami. W firmie zajmującej się nowymi technologiami może osiągnąć nawet 80 proc., a w firmie państwowej, gdy zwalniani pracownicy byli w niej zatrudnieni po kilkadziesiąt lat, tylko 25 proc. Jednak nie tylko te liczby stanowią o skuteczności programu. Stan emocjonalny uczestników: wiara we własne siły, chęć podejmowania nowych inicjatyw, nastawienie do rynku pracy i do ostatniego pracodawcy — to parametry trudne do zmierzenia, a jednak istotne. Uczestnicy podkreślają, jak ważne jest dla nich wsparcie w trudnych chwilach, pomoc w utrzymaniu aktywności, a nie tylko znalezienie nowego miejsca pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane