Polska spółka ma już zgodę na kupno Sarzyny, a niebawem dostanie i na Zachem. PCC odpowiada na pytania o Tarnów i Kędzierzyn.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w najbliższych tygodniach wyda zgodę na zakup przez Ciech bydgoskiego Zachemu — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Przejmowana firma jest jedynym w kraju producentem TDI (komponent do produkcji tworzyw sztucznych) i epichlorochydryny, wykorzystywanej w produkcji żywic. Niedawno UOKiK zgodził się, by Ciech kupił Organikę Sarzynę, producenta środków ochrony roślin i żywic epoksydowych. Do przejęcia obu spółek brakować będzie tylko zgody rządu.
W mniej komfortowej sytuacji jest niemiecki Petro Carbo Chem (PCC). Na przełomie marca i kwietnia Nafta Polska podpisała z nim umowę w sprawie prywatyzacji Tarnowa, jednego z dwóch w kraju producentów kaprolaktamu (do produkcji włókien sztucznych), wytwarzającego także nawozy azotowe. Nafta Polska sprzedała PCC też akcje Kędzierzyna, jedynego w Polsce producenta alkoholi OXO i trzeciego producenta nawozów azotowych. Niemiecki inwestor będzie musiał uzbroić się w cierpliwość i poczekać na zgodę UOKiK. Urząd antymonopolowy poprosił go o uzupełnienie wniosku.
— Musimy uściślić pewne elementy, które zwróciły uwagę UOKiK. Robimy wszystko, by dostarczyć urzędowi jak najbardziej szczegółowe informacje. Uzupełnienie złożymy jeszcze w tym tygodniu — mówi Marzena Ambroziak, doradca zarządu PCC w Polsce.
Na zgodę UOKiK i rządu czeka także skarb państwa, który na walnym Nafty Polskiej ma podjąć uchwałę zatwierdzającą sprzedaż czterech chemicznych spółek. Sęk w tym, że osoby, które podpisywały umowy prywatyzacyjne, już w Nafcie nie pracują. Marek Drac-Tatoń, obecny prezes Nafty, zapowiedział na łamach „PB”, że nowe zarządy czterech spółek opracują awaryjne strategie rozwoju — na wypadek, gdyby nie doszło do ich prywatyzacji. Umowy z inwestorami tracą ważność pod koniec roku.