Niemieccy przemytnicy chowają pieniądze w dziwnych miejscach

KŁ, Bloomberg
opublikowano: 04-09-2013, 11:28

Niemcy, którzy uchylali się od płacenia podatków trzymając pieniądze w Szwajcarii trzymają teraz pliki pieniędzy w domach poukrywane w nietypowych miejscach, informuje Bloomberg.

Gdy szwajcarskie banki stały się celem w międzynarodowej walce z przestępcami podatkowymi, rząd chce, by przestały one zarządzać nielegalnymi funduszami. 

Unikanie płacenia podatków dotyczy również osób ze świecznika takich jak manager klubu Bayern Monachium, Uli Hoeness, który został oskarżony o wykorzystywanie szwajcarskiego konta. Kupno danych klientów przez niemieckie władze wywołało natychmiastową reakcję oszustów.

- Zatrzymaliśmy 72-latka, który miał na sobie kobiecy gorset wypchany 150 tys. EUR. Innym razem, pewien mężczyzna miał na sobie dwie pieluchy, a w nich 140 tys. EUR – powiedział Markus Ueckert, rzecznik niemieckiego okręgu celnego miasta Loerrach, graniczącego ze Szwajcarią.

Niemcy i Brytyjczycy w 2010 r. mogli mieć 164 mld CHF (175 mld USD) nielegalnych środków. Od tego czasu w Niemczech zgłoszono ponad 36 tys. wniosków o amnestię podatkową. Ci, którzy nie chcą się ujawnić są gotowi złamać prawo, które wymaga, by przekraczając granicę zgłaszać kwotę większą niż 10 tys. EUR.

Okręgi celne graniczące ze Szwajcarią przechwyciły w ubiegłym roku 20 mln EUR nielegalnych środków. W bawarskim mieście granicznym, Lindau (gdzie pewnego razu służby celne złapały mężczyznę próbującego przemycić w piernikowej chatce 25 tys. EUR), w ubiegłym roku przechwycono 2 mln EUR nielegalnych środków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu