Niemieckie alufelgi wjadą na GPW

Uniwheels, produkujący alufelgi m.in. dla Audi i BMW, szykuje ofertę publiczną. Chce pieniędzy na budowę kolejnego zakładu w Polsce.

Niemcy nie tylko inwestują w Polsce, ale też chcą, żeby Polacy inwestowali w nich. Przygotowania do debiutu warszawskiej giełdzie rozpoczęła niemiecka grupa Uniwheels, specjalizująca się w produkcji felg samochodowych.

W drugim kwartale ma zamiar przeprowadzić ofertę publiczną, którą koordynować będzie mBank: sprzedawać będzie tak akcje z nowej emisji, jak i część pakietu, należącego do twórców grupy, Ralfa i Michaela Schmidów. Do nowych inwestorów trafi maksymalnie 38,7 proc. kapitału. Dlaczego Niemcy chcą zadebiutować w Polsce?

Bo to tu skoncentrowana jest większość ich biznesu — i tu mają inwestować pieniądze z IPO. Uniwheels ma dziś trzy zakłady produkcyjne: jeden w Niemczech i dwa w Stalowej Woli. W Polsce zatrudnia 1,8 tys. osób i w przyszłym roku ma zamiar uruchomić jeszcze jeden zakład. Tylko w ubiegłym roku Uniwheels sprzedało 7,2 mln felg, z czego 83 proc. wyprodukowało w Polsce.

Cztery na pięć z nich kupili producenci samochodów, m.in. Audi, BMW czy Mercedes, resztę sprzedano pod markami własnymi. Działalność ta przyniosła grupie 362,6 mln EUR przychodów (około 1,48 mld zł), o 7,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Dało to Uniwheels trzecie miejsce pod względem wartości sprzedaży w europejskiej branży felg. Zysk EBITDA grupy wyniósł przy tym 46,8 mln EUR (190 mln zł), a zysk netto — 22,8 mln EUR (93 mln zł).

— Pozytywne trendy w sprzedaży są kontynuowane w pierwszych dwóch miesiącach 2015 r. W styczniu i lutym sprzedaliśmy już 1,22 mln felg, co oznacza wzrost o 7 proc. w porównaniu z pierwszymi dwoma miesiącami 2014 r. i czujemy się komfortowo z poziomem wypełnienia naszego portfela zamówień — mówi Ralf Schmid, prezes Uniwheels. Uniwheels nie będzie pierwszym producentem alufelg w historii GPW.

Pod koniec 2005 r. na warszawskiej giełdzie zadebiutowała Toora Poland, która produkowała felgi m.in. dla Fiata i zapowiadała wielkie inwestycje w rozbudowę zakładów produkcyjnych. Skończyło się spektakularną klapą: po niespełna dwóch latach notowań mocno zadłużona spółka z hukiem upadła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niemieckie alufelgi wjadą na GPW