Nieprzewidywalna rola robota

  • Materiał partnera
opublikowano: 19-05-2019, 22:00

Roboty nie zastąpią ludzi, ale pomogą im sprostać wymaganiom rewolucji technologicznej, która już wkracza w nasze życie. Konieczne będzie więc uzyskanie zupełnie nowych kwalifikacji, stworzenie nieznanych jeszcze dziś zawodów, a przede wszystkim nauczenie się życia w otoczeniu robotów.

Międzynarodowa Federacja Robotyki prognozuje, że do 2020 r. na całym świecie będzie używanych ponad 3 mln robotów przemysłowych. Oznacza to podwojenie ich liczby w porównaniu z rokiem 2016. To ogromny skok — przypomnijmy, że jeszcze w końcu 2017 r. na każde 10 tys. pracowników na świecie przypadały 74 roboty przemysłowe, a w 2016 było ich 66. Federacja podaje też, że w grudniu 2017 r. globalny rynek robotów był wart 41,86 mld dol., a przez najbliższe pięć lat ma rosnąć o niemal 10 proc. rok do roku. Jak pod tym względem wygląda Polska? U nas na 10 tys. pracowników przypadają tylko 32 roboty, czyli ponad dwa razy mniej niż wynosi średnia światowa i ponad trzy razy mniej niż średnia dla Europy. Eksperci sądzą jednak, że w ciągu następnych kilku lat to będzie się znacząco zmieniać.

Trudne do przewidzenia

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, powiedział, że w efekcie robotyzacji w ciągu 15-20 lat 80 proc. z nas będzie pracowało w zawodach, których dziś nie ma.

— Kiedy uzmysłowimy sobie, co kryje się za tymi liczbami, okaże się, jak duża zmiana technologiczna przed nami. 5G to rewolucyjne zmiany, do których nikt z nas jeszcze nie jest przygotowany. Ta rewolucja, która się wydarzy, spowoduje, że roboty będą siały i zbierały plony, drony będą oceniały, gdzie jakie nawozy są konieczne i w jakiej proporcji je zastosować — mówił Andrzej Dulka.

Zaznaczył przy tym, że sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzi, bo ona tylko podejmuje decyzje zgodne z algorytmem założonym przez człowieka.

— Możemy mówić o rozszerzonej inteligencji, ale pamiętajmy, że sztuczna ręka nigdy nie będzie prawdziwa — wyjaśnił Andrzej Dulka.

Nie zmienia to jednak faktu, że sztuczna inteligencja będzie bardzo pomocna, bo będzie w stanie przeanalizować tony danych w ciągu mikrosekundy. — Człowiek tego nie zrobi, software tak. Już dziś programy grają na giełdzie, gdzie potrafią podjąć decyzję w sekundę. Człowiek nie jest w stanie być od nich szybszy — mówił Andrzej Dulka.

Przypomniał, że jeszcze niedawno jeździliśmy dorożkami, Dzisiaj nie dziwi nas, że na ulicach już ich nie ma. Za 20 lub 30 lat nikogo nie będzie dziwiło, że z ulic znikną tradycyjne samochody. Będziemy się poruszać autonomicznymi pojazdami. Zwykłym samochodem będziemy jeździli wyłącznie dla przyjemności.

Zastąpowanie i wspieranie

Natomiast przedstawiciele zawodów, w których istotny jest czynnik kreatywny, które wymagają empatii, nie mają się czego obawiać. Tam sztuczna inteligencja sobie nie poradzi — trudno wyobrazić sobie bowiem automat w roli szewca, fryzjera, hydraulika czy nauczyciela itp. Ireneusz Jazownik, dyrektor Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji KGHM Polska Miedź, potwierdził, że także w jego firmie robotyzacja może zwiększyć efektywność, zyski i bezpieczeństwo wydobycia poprzez wnikliwą analizę danych, którą właśnie będzie mógł w ciągu kilku sekund przeprowadzić robot.

— Oczywiście to będzie konsekwencja tego, że zgromadzimy te dane i będziemy je odpowiednio chronić — dodał Ireneusz Jazownik.

Jednym z zawodów, których dziś nie ma, a pojawi się w konsekwencji rosnącego znaczenia cyberbezpieczeństwa, będzie właśnie inżynier cyberbezpieczeństwa. Ireneusz Jazownik przestrzegł jednak, że roboty nie są ani nie będą remedium na wszystko.

— Od ich szerokiego zastosowania powstrzymują nas chociażby warunki pracy pod ziemią. Tam telefon służy do odczytywania notatek, ewentualnie jako latarka. To powoduje, że nie idziemy w kierunku robotyzacji samego wydobycia. Nie mamy warunków, aby tam zastosować pewne mechanizmy, natura tam jest zmienna i to my musimy się do niej dostosować. Tam maszyna może wesprzeć człowieka, ale go nie zastąpi — wyjaśnił Ireneusz Jazownik.

Przygotowując się do rewolucji, musimy być na nią otwarci, ale też odpowiednią nią pokierować. Enrico Krog Iversen, dyrektor finansowy firmy OnRobot, stwierdził, że to, co przede wszystkim musimy zrobić, to odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekujemy od technologii, od robotów, co chcemy osiągnąć dzięki ich zastosowaniu w przyszłości?

— Z pewnością technologia przyszłości zrewolucjonizuje dziedziny, w których je zastosujemy, musimy to jednak zrobić mądrze — zauważył Enrico Krog Iversen.

Kto ma na to największe szanse? Z analizy McKinsey Global Institute wynika, że największy potencjał automatyzacji występuje w pracach związanych z przetwarzaniem żywności, w produkcji, transporcie, magazynowaniu, rolnictwie, handlu detalicznym i górnictwie. Natomiast w najmniejszym stopniu można zautomatyzować usługi edukacyjne. Z kolei z opublikowanego przez naukowców z uniwersytetów w Oksfordzie i Yale badania dowiadujemy się, że według 50 proc. ekspertów od sztucznej inteligencji w ciągu 45 lat maszyny prześcigną ludzi we wszystkich aspektach inteligencji, a w ciągu 120 lat zautomatyzowana zostanie cała praca wykonywana przez ludzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu