04-09-2009, 08:19
Powoli, ale systematycznie w Brukseli
rośnie napięcie związane z zatwierdzeniem przewodniczącego Komisji Europejskiej
na kadencję 2009-14. Przypomnijmy, że Rada Europejska — czyli szefowie państw i
rządów — bez głosu sprzeciwu zgłosiła ponownie reprezentującego chadecję José
Manuela Barroso. Ta jednogłośność była o tyle istotna, że w gronie przywódców 27
państw reprezentowane są różne nurty, także lewica.